Artur Ciecierski: Chcę dalej rozwijać i zmieniać Zakroczym

O zmianach w Zakroczymiu, planach na przyszłość ale i problemie uciążliwości odorowych jak i atakach ze strony jednej z gazet, rozmawiamy z Arturem Ciecierskim, Burmistrzem Zakroczymia.

4 lata temu wygrywając wybory złamał Pan „Układ Zakroczymski”. Z perspektywy czasu widać ogromne zmiany zarówno w finansach jak i wyglądzie gminy. Jak Pan cofa się wstecz to jaki widzi Zakroczym?
– Widzę Zakroczym zaniedbany. Widzę Zakroczym o słabym wizerunku. Widzę Zakroczym źle zarządzany. Widzę Zakroczym , który nie ma dobrego gospodarza. Gdyby w 2014 r. nie zaszły zmiany, widzę Zakroczym, który upadłby jeszcze bardziej.

Wprowadzony został program naprawczy. Czy rzeczywiście przejął Pan gminę na skraju bankructwa?
– Przejąłem gminę w bardzo złej kondycji. Chciano nam rachunki bankowe blokować, gdyż mojego poprzednika tak pochłonęła kampania wyborcza, że zapomniał kredytu spłacić w rachunku bankowym na kwotę 1 miliona złotych. Oczywiście trochę ironizuję, ale jak do tego podejść z perspektywy czasu? Ważne jest to, że udało się odbudować całą sytuację ekonomiczną gminy. W 2015 r. gmina przeszła program naprawczy. Krok po kroku udało się praktycznie wszystko co zaplanowałem. Dzisiaj jesteśmy na innym poziomie.

Przez minioną kadencję podjęto szereg inwestycji i zmian w gminie Zakroczym. Wszyscy wiemy o modernizacji SUW-u w Henrysinie, wymianie oświetlenia czy remontach w szkołach. Ale nie jest tak kolorowo. Czego nie udało się zrealizować w minionej kadencji?
– Jeśli miałbym się trzymać programu to nie udało się wybudować boisk wielofunkcyjnych w szkołach w Emolinku i w Wojszczycach. Panie redaktorze jeśli mam być fair, to chyba to wszystko. Proszę wziąć mój program sprzed 4 lat i przeczytać. Chcę także podkreślić, że bardzo dużo udało się zrealizować z rzeczy, których nie planowałem. Wspomniał Pan np. o odbudowie SUW Henrysin.

Jakie ma Pan plany na przyszłą kadencję?
– Moje szczegółowe plany ujęte są w programie. Na pewno będę dalej zmieniał wizerunek miasta i gminy. Będę inwestował w dzieci i młodzież, w remonty szkół i budowę infrastruktury sportowej przy nich. Trzeba inwestować w rozbudowę gospodarki wodno kanalizacyjnej. Chcę wybudować budynek na 20 mieszkań. Ważny jest także rozwój gminy, a ten można uzyskać poprzez dobre plany zagospodarowania przestrzennego i dobrą politykę dla nowych inwestorów. Mam zamiar rozpocząć działania zmieniające wizerunek rynku miejskiego.

W Zakroczymiu śmierdzi. Oczywiście chodzi o składowisko odpadów. Ostatnio ukazał się audyt, który pokazuje wprost, że jest to tykająca bomba, która może a wręcz truje mieszkańców. Jest Pan w stanie rozwiązać ten problem?
– Opozycja zarzuca mi, że audyt był niepotrzebny. Ja twierdzę, że był niezbędny. Dzięki niemu WIOŚ zaczął działać. Pokazaliśmy wyniki, których możemy bronić w sądzie. Oczywiście ten audyt nie został wykonany w akredytowanym laboratorium, dlatego można próbować go podważyć. Jednak ważne jest to, że instytucje na czele z Ministrem Środowiska zaczęły dynamicznie działać. Myślę, że tak uczyni również Marszałek Województwa Mazowieckiego. Odpowiadając wprost na Pana pytanie. TAK, jestem w stanie rozwiązać ten problem i go rozwiążę. Powiem więcej. Przy takim składzie personalnym totalnej opozycji jestem jedynym tego gwarantem. Celem jest doprowadzenie całej instalacji do takiego stanu, aby działała bez uciążliwości odorowych. Ważny podkreślenia jest fakt, że jest to możliwe. Jednak wymaga to nakładów finansowych, które musi ponieść firma dzierżawiąca składowisko. Składowisko powinno zostać zasypane, zrekultywowane i zamknięte. Jednak po drodze trzeba zmusić dzierżawcę do działań. Liczę, że zrobią to odpowiednie instytucje.

Czy w Zakroczymiu jest bezpiecznie?
– W Zakroczymiu jest bezpiecznie. Rozbudowujemy cały czas system monitoringu. Policja ma bardzo dobre statystyki. Ostatnio spotkałem się z komendantem policji Panem Markiem Chodakowskim i bardzo chwalił naszą policję.

Jak współpracuje się Panu z sąsiednimi gminami?
– Bez zastrzeżeń. Z gminą Leoncin współpracujemy przy realizacji projektu E-usługi , na który pozyskaliśmy ponad 1 milion zł środków unijnych. Z innymi gminami nie było wspólnych zagadnień do współpracy. Jestem otwarty na współpracę z każdą gminą, z którą można coś wspólnie zrobić. Przecież leżymy w dorzeczu trzech rzek i w sąsiedztwie portu lotniczego. Szczególnie przydałaby się współpraca z gminą Nowy Dwór Mazowiecki. Trzeba pomyśleć o wspólnej ścieżce rowerowej nad Wisłą łączącej Twierdzę z Zakroczymiem. To byłby fajny projekt.

Przez prawie pół roku był Pan oczerniany przez Tygodnik Nowodworski… Co takiego im Pan zrobił, że wylali taką halę oczerniających Pana artykułów z których większość okazywała się być wymyślona?
– To co się działo od kilku miesięcy na łamach tej gazety jest dla mnie niezrozumiałe. Nie wiem co kierowało Panem Balcerzakiem, choć… może wiem 🙂 Pan Balcerzak odpowie za to wszystko, gwarantuję. Póki co przegrał sprawę w trybie wyborczym i musi przeprosić na łamach gazety. Na inne procesy karne czy cywilne potrzeba czasu. Będę bronił swojego dobrego imienia i wizerunku.

W Zakroczymiu kandydatów na urząd burmistrza było zawsze wielu. Obecnie jest tylko dwóch kandydatów? Jak Pan myśli co takiego się zmienia, że maleje zainteresowanie? Jak Pan się czuje pełniąc funkcję Burmistrza Zakroczymia?
– Gdyby 4 lata temu ktoś inny wygrał wybory i przez 4 lata wykonał taką pracę na rzecz gminy jaką ja wykonałem, to osobiście na pewno bym ponownie nie startował. Skoro Zakroczym jest na innym poziomie zarówno finansowym jak i wizerunkowym, to po co to zmieniać? Jednak po wielu latach marazmu w Zakroczymiu, aby dorównać innym gminom potrzeba więcej czasu niż jedna kadencja. Opozycja zarzuca, że u nas nie jest tak jak w Pomiechówku. Gratuluję Panu Wójtowi Bieleckiemu. Tylko trzeba podkreślić kilka faktów. Wójt Bielecki jest już 3 kadencje i kolejna przed nim. Ja jestem pierwszą. Wójt Bielecki w 2006r. przejął gminę niezadłużoną, a ja w 2014 przejąłem gminę z długiem ogólnym ok. 12 milionów zł. Co tu zatem porównywać. Mam wizję na rozwój Zakroczymia. Jeśli wygram wybory na pewno opracuję nową strategię rozwoju całej gminy.

Jak zatem oceni Pan całą mijającą kadencję?
– Gdy zobaczyłem w jakim stanie jest sytuacja gminy pomyślałem tak. Artur nie martw się. Uporządkujesz wszystko. Będzie miło, czysto i przyjemnie. Nic nie zrobisz pod względem inwestycji bo za co. Za 4 lata Cię „wypunktują”, że nic nie zrobiłeś, bo kogo interesuje jakiś tam program naprawczy. Ludzie chcą inwestycji, poprawy ich warunków życia w gminie. Przyjdzie ktoś inny na gotowe i tyle. Tak to widziałem w 2015 r. Jednak ciężką pracą, przy wsparciu współpracowników i Rady Miejskiej, z miesiąca na miesiąc nasza sytuacja się poprawiała. Przede wszystkim dochodowość gminy się poprawiała. To była bardzo dobra kadencja dla całej gminy. Dla mnie to również bagaż ogromnych doświadczeń, przede wszystkim w zakresie relacji interpersonalnych.

Jak Pan ocenia swoje szanse w wyborach, które już za tydzień?
– Jeśli ludzie pójdą do wyborów, o co proszę, to swoje szanse oceniam wysoko. Nie jestem burmistrzem idealnym, nie jestem człowiekiem idealnym, jednak ludzie powinni oceniać mnie przez pryzmat czynów. Jeśli tak będzie, wygram zdecydowanie nadchodzące wybory samorządowe.

Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w nadchodzących wyborach samorządowych
– Dziękuję serdecznie. Pozdrawiam czytelników portalu Wirtualny Nowy Dwór.

Rozmawiał Marek Karpowicz