Bycie u „koryta„ kosztuje!

Bycie u „koryta„ kosztuje!

Ucichła burza związana z wyborami. Zniknęły z pejzażu miasta, kolorowe pełne uśmiechu i pewności siebie zdjęcia kandydatów na radnych czy tez burmistrza miasta. Gdzieniegdzie w domowych zakamarkach można jeszcze znaleźć ulotki pełne obietnic i zapewnień ze strony kandydatów na radnych obiecujących ciężką społeczną pracę dla polepszenia życia mieszkańcom naszego miasta.

Prym w tym wiedli kandydaci reprezentujący KW WND podpierając się broszurą Nowy Dwór Mazowiecki 2010 - 2014 bez względu na to czy w tym okresie pracowali społecznie na rzecz mieszkańców czy nie. Chodziło o efekt – aby bez względu na zasługi wygrać wybory. Kampania wyborcza okazała się pełnym sukcesem rządzącego od kilku kadencji ugrupowania Wiarygodność, Niezależność, Dialog. Przy władzy pozostał burmistrz obecny Prezes WND, a radę miejską tworzą radni w większości pośrednio lub bezpośrednio uzależnieni od swego guru. Zależność ta związana jest nie z wolą wykonywania zobowiązań przedwyborczych wobec mieszkańców ale realizowaniem woli burmistrza, przewodniczącego rady miejskiej. Jest to jedna wielka „wuendowska „ośmiornica". Najgorsze jest w tym to, że my mieszkańcy nieświadomie lub świadomie pomagamy WND w osiąganiu wyznaczonych celów. Przecież nie kto inny jak my mieszkańcy opłacamy z naszych podatków kampanię wyborczą prowadzoną przez WND Wystarczy spojrzeć na „wspierających” Komitet Wyborczy WND w minionej kampanii wyborczej.

Na liście darczyńców znajdują się osoby wynagradzane za pracę w sferze budżetowej przez urząd miasta czyli z naszych podatków np.
Sekretarz miasta - Jacek Gereluk - wpłata 10.000 zł.
Starosta Nowodworski - Krzysztof Kapusta - wpłata 3.200 zł
I inni prominentni działacze WND.

Przedstawione dane pochodzą z publikacji Komitetu Wyborczego WND.

Wpłacone sumy musiały być wykazane bo tak nakazuje ordynacja wyborcza a co z zresztą wpłat na kampanię. Ponieśli je członkowie WND w większości utrzymujący się z wynagrodzenia otrzymywanego jako pracownicy bezpośrednio lub pośrednio podlegli burmistrzowi miasta czyli z naszych podatków. Wpłacający nie musieli obawiać się o to, że darowane sumy pieniężne będą stracone. Wiedzieli że wrócą w postaci dodatkowych wynagrodzeń, premii, obsady intratnych stanowisk czy też innych gestów dobrej woli burmistrza miasta. Prezes WND czyt. burmistrz miasta nie zapomniał o swoich darczyńcach co widać po wyborach. Ale to tylko wierzchołek góry lodowej.

Władze miasta i ugrupowanie WND cały czas wykorzystuje nieświadomość swoich mieszkańców. Za pieniądze podatnika wydawana jest broszura samorządowa 'Fakty Nowodworskie„ poświęcona właściwie tylko i wyłącznie propagandzie związanej z WND. Comiesięczny kilku tysięczny nakład ma na celu pokazanie ojca narodu i podległych mu wasali jak ciężko pracują aby można było głosić hasło „szczęśliwego Nowego Dworu„. Kończy się jedna kampania wyborcza i od razu zaczyna się druga, aby tylko nie stracić władzy. Tak samo dzieje się w placówkach podległych burmistrzowi miasta. Jeżeli tak dalej będzie prowadzona agitacja i propaganda przez prezesów, dyrektorów na rzecz działaczy WND to niedługo w pomieszczeniach służbowych obok krzyża będą wisiały portrety burmistrza i przewodniczącego rady miejskiej. Przecież cała miniona kampania poświęcona była w tych placówkach prominentom i radnym z WND. A kto łoży na utrzymanie urzędu i placówek podległych urzędowi, my mieszkańcy a wykorzystuje – WND. Żaden dyrektor, prezes nie sprzeciwi się swojemu pracodawcy bo mógłby stracić ciepłe stanowisko. Przecież takie schlebianie nic nie kosztuje a ile przynosi korzyści. Nie mogą i nie powinni narzekać na działania prominentów WND mieszkańcy Modlina Starego, zagłębia wyborczego pana burmistrza i przewodniczącego rady miejskiej i co najważniejsze – przewodniczącego Komisji Finansów. Tam podatki są bardzo dobrze wykorzystywane. Na chwilę obecną pozostały już tylko do wybudowania ścieżki dla psów, kotów i ptactwa domowego. Myślę, że w niedługiej przyszłości i to będzie zrobione przy całkowitej zgodzie radnych z WND.

A dla mieszkańców miasta zostaną rzucone ochłapy w postaci kilkudziesięciometrowych chodników, modernizacji placów zabaw (obecnie strasznie zaniedbanych), imprez kulturalno-oświatowych głównie poświęconych ojcowi narodu i jego wasalom czy innych nieistotnych rzeczy dla zadowolenia marionetek z WND.

I tak dzieje się co cztery lata i będzie działo się dalej jeżeli w wyborach udział bierze 40 % mieszkańców a w tym 15 % głosów jest nieważnych. Ten kto ma pieniądze ten ma władzę a bycie u koryta słono kosztuje.

Oleksiak Włodzimierz

Komentawanie zostało wyłączone..