Lotnisko: Złapany na przemycie dodatkowo wywołał alarm bombowy

Funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej Warszawa-Modlin u jednego z podróżnych ujawnili ponad 52 000 sztuk papierosów bez polskich znaków akcyzy o wartości blisko 36 000 zł. Cudzoziemiec po zakończonych czynnościach wywołał alarm bombowy za co również został ukarany.

W środę (9.05) Straż Graniczna na lotnisku Warszawa - Modlin w Nowym Dworze Mazowieckim zatrzymała cudzoziemca. 25-letni obywatel Ukrainy podróżował z Aten do Polski, jak stwierdził w celu turystycznym. W związku z tym, że w paszporcie cudzoziemca zamieszczonych było dużo odbitek stempli kontroli granicznych, funkcjonariusze postanowili bliżej zbadać i zweryfikować legalność jego pobytu w strefie Schengen. Dodatkowo uwagę funkcjonariuszy przykuły trzy ogromne walizki znajdujące się na taśmie bagażowej, nadane przez młodego Ukraińca. Początkowo mężczyzna zaprzeczał, że bagaż należy do niego, jednak po chwili wycofał się z tego oświadczenia i potwierdził że jest ich właścicielem. Przyznał również, że w środku znajdują się nielegalne papierosy, które miał za zadanie przewieźć przez granicę do Polski za kwotę 150 euro. Po otworzeniu walizek funkcjonariusze zabezpieczyli ponad 52 000 sztuk bez znaków skarbowych akcyzy trzech popularnych marek o łącznej wartości ok. 36 000 złotych.

Obywatel Ukrainy został zatrzymany. Usłyszał zarzuty karno - skarbowe za co może grozić mu kara pozbawienia wolności, kara grzywny bądź obie kary łącznie. Cudzoziemiec przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu, złożył wyjaśniania oraz wniosek o dobrowolne poddanie się karze grzywny w wysokości 22 239 złotych. Po zakończeniu czynności mężczyzna został zwolniony.

W godzinach popołudniowych funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej Warszawa - Modlin ujawnili pozostawione bez opieki trzy walizki, znajdujące się tuż za jednym z budynków służbowych placówki Straży Graniczej. Jak ustalili funkcjonariusze za całym zdarzeniem stał ten sam obywatel Ukrainy przed południem zatrzymany przez funkcjonariuszy SG.

Na miejsce udał się patrol funkcjonariuszy z Zespołu Interwencji Specjalnych Straży Granicznej w celu dokonania rozpoznania porzuconych walizek. Po przeprowadzeniu analizy ryzyka, która nie wykluczyła zagrożenia wyznaczono wstępną strefę bezpieczeństwa obejmującą budynek oraz przyległe parkingi.

Po przybyciu na miejsce służb medycznych, Straży Pożarnej oraz Policji dokonano rozpoznania bagażu z wykorzystaniem dostępnych środków ochrony osobistej, przenośnego urządzenia rentgenowskiego SCANNA, taktycznego robota miotanego, robota pirotechnicznego oraz ze względu na bardzo trudne warunki terenowe robota pirotechnicznego IBIS. Analiza wszystkich zdjęć RTG - wynik negatywny. Następnie dokonano manualnego otwarcia i sprawdzenia zawartości wszystkich pozostawionych przedmiotów. Stwierdzono, że nie znajdują się w nich przedmioty niebezpieczne. O godz. 20:41 Dyżurny Portu ogłosił zakończenie ewakuacji.

Działania minersko pirotechniczne nie spowodowały opóźnień w ruchu lotniczym.

W trakcie przeprowadzanych działań minersko - pirotechnicznych funkcjonariusze ujawnili właściciela bagaży, odpowiedzialnego za całe zamieszanie. Co ciekawe, okazał się nim być ob. Ukrainy, który tego samo dnia został zatrzymany przez Straż Graniczną podczas przemytu nielegalnych papierosów przez granicę. Po usłyszeniu zarzutów i poddaniu się karze grzywny w wysokości ponad 22 tys. złotych został zwolniony. Jak widać nie na długo, gdyż po paru godzinach ponownie stanął przed obliczem Straży Granicznej. Za naruszenie art. 210 ust. 1 pkt. 7 Ustawy Prawo Lotnicze tj. nie stosowanie się do zakazów i nakazów zarządzającego lotniskiem pozostawiając bagaż bez opieki ob. Ukrainy został ukarany mandatem karnym gotówkowym w wysokości 500 złotych.

Na podst. Straż Graniczna