Modlin Twierdza: Kiepski żart burmistrza!

Po rezygnacji z pełnienia obowiązków Przewodniczącego Zarządu Osiedla nr.6 w Modlinie Twierdzy, (decyzja ta powinna być podjęta dużo wcześniej, dziękuję za samokrytycyzm), pełniący obowiązki p. Jacek Topczewski energicznie zabrał się do pracy chcąc jak najszybciej nadrobić poprzednie (wieloletnie) zaniedbania.

Tablice Zarządu Osiedla stają się powoli łącznikiem pomiędzy mieszkańcami a wybranymi władzami samorządowymi. Obecny p.o. Przewodniczący stara się jak może aby wyniki jego pracy przybliżyły kontakt mieszkańców z przedstawicielami Urzędu Miejskiego jak i Rady Miejskiej. Pomimo dobrych chęci nie zawsze władza wie co się dzieje na terenie miasta. Wątpliwości te można wyjaśnić podczas bezpośrednich spotkań. Ta metoda powinna obowiązywać władze miasta jak i radnych nie tylko w czasie kampanii wyborczej ale po wyborach też. Jaka jest obecna władza i jej stosunek do problemów mieszkańców może posłużyć incydent jaki miał miejsce na osiedlu Modlin Twierdza.

Po wcześniejszym uzgodnieniu z Burmistrzem miasta, tematu, terminu, godziny i miejsca spotkania z mieszkańcami, informacja o planowanym zebraniu została opublikowana na stronie miasta, stronie facebookowej, gablotach osiedlowych, słupach miejskich, w miejscowej szkole, przy bankomacie na budynku MILI oraz co najważniejsze podawana była podczas niedzielnej mszy w ogłoszeniach parafialnych.

W dniu 2 kwietnia na godz.18 do wyznaczonej sali w Zespole Szkolno – Przedszkolnym przybyła spora grupa mieszkańców chcących po prostu spotkać się z Burmistrzem, Komendantem Straży Miejskiej i wymienić swoje poglądy zapoznać się jakie są plany dalszego rozwoju, bezpieczeństwa itd. Trzeba zaznaczyć, że taka okazja bardzo rzadko się zdarza szczególnie po wyborach. Na trzy minuty przed umówioną godziną (17.57) przyjechał funkcjonariusz Straży Miejskiej z informacją, że na spotkanie nie przybędzie Burmistrz – p. Jacek Kowalski tylko p. Mikuszewski, który się spóżni ponieważ musi załatwić sprawy rodzinne. Kiedy to nastąpi nie wiadomo. O wszystkim zostali poinformowani licznie przybyli mieszkańcy. W pierwszej kolejności wymieniono poglądy ze Strażą Miejską. Czekaliśmy dalej na przyjazd wyznaczonego przedstawiciela Urzędu Miejskiego. Złowrogie słowa oraz epitety wobec władzy narastały. Mieszkańcy wytrzymali do godz.18.30. Następnie nie powiem w jakim nastroju opuścili miejsce spotkania. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że p. Burmistrz wiedział o urlopie dużo wcześniej i można było powiadomić Zarząd o dokonanej zmianie a nie w dniu zebrania dwie minuty przed rozpoczęciem. Dla mnie jest to jaskrawy obraz stosunku władz miasta do mieszkańców. Przed wyborami tłumnie odwiedzali, organizowali liczne spotkania, zapewniając jak głęboką będą utrzymywać więż z wyborcami. I co? tylko puste słowa na które dajemy się nabierać od kilkunastu lat.

W tym wszystkim żal mi tylko Przewodniczącego Zarządu Osiedla nr.6 W czasie rozmowy poprosiłem aby całe to zdarzenie potraktował jako kiepski żart prima aprilisowy ze strony Burmistrza i podległych pracowników.

Ps. W zebraniu uczestniczyła radna będąca jednocześnie we władzach Zarządu Osiedla nr.6. Dziękuję.

Oleksiak Włodzimierz