Nasielsk: Marcin Cz. podsłuchiwał służby

Nasielsk: Marcin Cz. podsłuchiwał służby

W czerwcu 2017 roku policjanci z Komisariatu Policji w Nasielsku w godzinach wieczornych postanowili wylegitymować napotkaną osobę. W trakcie legitymowania i podawania danych przez radiostację służbową, swój głos usłyszeli w kieszeni legitymowanego Marcina Cz. mieszkańca Nasielska. Okazało się, że nasielszczanim używał radiostacji marki Baofeng i miał zaprogramowaną częstotliwość na której nadają funkcjonariusze.

 - 2 czerwca br. policjanci z Nasielska zatrzymali 24 letniego mężczyznę, który miał przy sobie urządzenie elektroniczne mogące służyć do nasłuchu częstotliwości alarmowych, do których mężczyzna nie był uprawniony. W dalszym toku czynności policjanci zabezpieczyli kolejne tego typu urządzenia i zatrzymali kolejnego mężczyznę (32-lata) mogącego mieć związek ze sprawą. W trakcie czynności obaj zostali przesłuchani i zwolnieni. Sprzęt jako dowód w sprawie został zabezpieczony przez funkcjonariuszy. Zostało wszczęte postępowanie z art. 267 par. 3 kk.,  w trakcie którego policjanci ustalili, że zabezpieczone urządzenia prawdopodobnie celowo zostały dostrojone do nasłuchu częstotliwości alarmowych. Zatrzymani wcześniej mężczyźni aktualnie prawdopodobnie usłyszą następujące zarzuty: 24 latek, wielokrotnie notowany wcześniej przez policję, zarzut z art. 267 par. 3 kk, a 32-latek pomocnictwa w związku z art. 267 par. 3 kk. - mówił w czerwcu podkom. Szymon Koźniewski z nowodworskiej policji.

Marcin Cz. nie przyznał się do zarzutu i odmówił składania zeznań. W ostatnim czasie do Sądu Rejonowego w Pułtusku wpłynął akt oskarżenia z art. 267 kodeksu karnego - "kto bez uprawnienia uzyskuje dostęp do informacji dla niego nieprzeznaczonej, otwierając zamknięte pismo, podłączając się do sieci telekomunikacyjnej lub przełamując albo omijając elektroniczne, magnetyczne, informatyczne lub inne szczególne jej zabezpieczenie, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

Nasłuch jest legalny?

Jak wiadomo w Polsce nadawanie na częstotliwościach służb jest zabronione. Sam nasłuch nie jest nielegalny, o ile nie udostępniamy tych informacji osobom trzecim.

Prawo telekomunikacyjne z dnia 16.07.2004 r. mówi: - „nie wymaga pozwolenia używanie urządzeń radiowych przeznaczonych wyłącznie do odbioru.”

Ciekawostką natomiast jest to, że w eterze na tych pasmach co chwilę można usłyszeć przekazywanie danych osobowych. Ciekawe jak to się ma do ustawy o ochronie danych osobowych, skoro policja podaje nazwiska, adresy i nr. PESEL w kanałach niezaszyfrowanych i dostępnych dla każdego.

O wyroku sądu poinformujemy jak tylko zapadnie.

Komentawanie zostało wyłączone..