Nowy Dwór Maz: “Będę kandydować” – zobacz wywiad

O mieście, sukcesach i porażkach oraz dalszych planach z Jackiem Kowalskim – burmistrzem Nowego Dworu Mazowieckiego  rozmawia Marek Karpowicz z portalu Wirtualny Nowy Dwór

Panie burmistrzu jaki 14 lat temu był Nowy Dwór Mazowiecki?

Pamięć ludzka jest ulotna, przyzwyczajamy się do zmian i zapominamy o tym co było kiedyś. Na pewno Nowy Dwór był inny. 14 lat to bardzo dużo jeśli mówimy o życiu człowieka. Jeśli mówimy o życiu miasta to bardzo mało tym bardziej w kontekście 640-lecia istnienia Nowego Dworu które dużo przeżyło. Były drewniane budynki, nie było lotniska cywilnego. Różniła się infrastruktura zarówno podziemną jak i tą widoczną gołym okiem. Zanotowaliśmy obecnie duży postęp w architekturze przestrzennej do tej sprzed 14 lat. Wojsko wyszło z koszar w Twierdzy.

Z czego po 14 lat piastowania funkcji burmistrza jest Pan najbardziej zadowolony?

Na początku gdy zostałem burmistrzem pierwsze co to rozpocząłem prace nad strategią rozwoju miasta, nawet jeśli człowiek wie co jest potrzebne miastu to jednak lepiej to zweryfikować. Strategię przygotowywało kilkaset osób w tym wybitni specjaliści. Wkrótce będziemy dokonywać aktualizacji tej strategii. Cele które obraliśmy zrealizowaliśmy i jestem z tego zadowolony. Strategia oparta była na trzech nogach: I. Rozwój lotniska, II. Rozwój turystyki który realizujemy aktualnie na terenie Twierdzy Modlin, III. Rozwój dzielnicy przemysłowej w oparciu o przemysł nie uciążliwy dla środowiska. Moment wyborów to moment podsumowania ale Nowy Dwór zmienia się w sposób ewolucyjny to nie jest rewolucja a realizacja założonego planu. Dużo zainwestowaliśmy w oświatę. Mieliśmy niedawno wizytę Kuratora i Rzecznika Praw Dziecka i byli zachwyceni naszą bazą oświatową. To też jest jeden z elementów strategii rozwoju. Pojawiają się nowi młodzi ludzie którzy chcą coś robić i działać dla tego miasta. W budżecie przeznaczamy środki na ich pomysły co widać porównując obecny budżet z tym sprzed 14 lat.

Mówi Pan że nad strategią pracował sztab ludzi, cały czas jej założenia są realizowane. Ale przecież przez 14 lat nie wszystko dało się zrealizować. Wiem że nikt nie lubi się chwalić niepowodzeniami ale proszę powiedzieć co uważa Pan za swoją porażkę?

Nie udało się pomóc księdzu proboszczowi z Twierdzy na znalezienie miejsca na wybudowanie kościoła. Jest nowy proboszcz więc będziemy dalej działać w tym temacie. Może teraz coś się uda. Problemem jest cmentarz w centrum miasta ale jest to już realizowane przedsięwzięcie. Na szczęście nie doszło do sytuacji gdzie nie było by miejsca na pochówek zmarłych. Mamy działkę 10 hektarów i będziemy tam tworzyć nowy cmentarz.

A co by powiedział Pan wszystkim tym którzy Pana krytykują?

Nie urodził się jeszcze taki co by każdemu dogodził. Może jestem za brzydki, za niski, za wysoki...  Nie da się być uniwersalnym i podobać wszystkim. 14 lat temu uważałem żeby mnie wszyscy akceptowali i lubili oraz co 4 lata doceniali pokazując że dobrze robię swoją robotę. Krytykę konstruktywną zawsze chętnie przyjmę. Ale krytykanctwo polegające na krytykowaniu wszystkiego co jest robione jest bezproduktywne, z tego nic nie wynika. Jest wolność prasy, wolność wypowiedzi, każdy może mówić co chce. Wypowiedzi internetowych na niektórych forach internetowych nie czytam w ogóle bo uważam że one niczego nie wniosą i myślę że ktoś kto zna rzeczywistość miejską i jest w stanie to ocenić i zweryfikować to umie wyrobić sobie pogląd. Oczywiście wiele osób nie jest w stanie to zrobić za to chętnie czytają wpisy na forach. Lubimy jak ktoś komuś przykłada i lubimy to czytać. Zarówno ja sam jak i przewodniczący czy radni próbowaliśmy rozmawiać z niektórymi piszącymi na forach ale nie kończyło się to pozytywnie. Próbujemy przekonać ich dobrocią do siebie. Urząd prowadzi politykę otwartą. Ja pamiętam czasy gdy jako radny nie miałem dostępu do dokumentów w tym urzędzie. Widzę te szeroko otwarte u Pana redaktora oczy bo każde medium jak i mieszkańcy mają swobodny dostęp do informacji. Nieraz to paraliżuje pracę urzędników. Były osoby które sukcesywnie składały donosy do prokuratury i musieliśmy tworzyć tony dokumentów a prokuratura później i tak to wszystko umarzała. Ja się z tym godzę bo to są koszty działalności politycznej. Jesteśmy dla mieszkańców i na to się godzimy. Największa krytyka wynika z niewiedzy.

Proszę na koniec powiedzieć czy będzie Pan kandydować w najbliższych wyborach zaplanowanych na 16 listopada?

Oczywiście że będę kandydować z prostej przyczyny – jest jeszcze wiele rzeczy do zrobienia, porozpoczynaliśmy wiele spraw. Moim dzieckiem jest lotnisko gdzie chce aktywnie uczestniczyć w jego rozwoju co gwarantuje mi miejsce w którym jestem i z którego się nie wybieram. Dementuje informacje o chęci zasiadania w ławach poselskich. Uważam że mając swoje doświadczenia i w miarę młody wiek oraz dużą determinację do dalszej pracy mogę najwięcej dać z siebie dla miasta. Może kiedyś będę myślał o pomocy dla miasta z innego miejsca, bo nieraz jestem zły jak odbijam się od ściany rządowej gdy mamy fajne i dobre pomysły. Chciałoby się mieć wtedy tam kogoś swojego kto pomógłby miastu ale nie koniecznie to muszę być ja. Mamy panią poseł Jadwigę Zakrzewską która pomaga. Mamy dobry kontakt z wicepremierem Januszem Piechocińskim, posłem Andrzejem Halickim i wiele innych osób. Uważam że jestem dobrze przygotowany do pełnienia tej funkcji że nie widzę siebie w innej roli przez najbliższych kilka lat. Niektórzy się śmieją że do emerytury brakuje mi tylko 6 kadencji. Mam nadzieję że w nadchodzących wyborach mieszkańcy pozytywnie ocenią minione 4 jak i 14 lat mojego tutaj burmistrzowania.

Dziękuję za rozmowę.
Ja również.

 

burmistrz_2010_biurko1