Nowy Dwór Maz: Co dalej z plażą za targowiskiem?

Minęły 3 tygodnie wakacji a na plaży za targowiskiem miejskim w Nowym Dworze Mazowieckim, nadal nie ma kąpieliska. Postanowiliśmy zapytać u źródła. Odpowiedź nas zszokowała...

W sprawie kąpieliska skontaktowaliśmy się z dyrektorem Nowodworskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji Dariuszem Wąsiewskim. Niestety zadanie pytania o kąpielisko spowodowały złość i nerwy. Na pytanie, kiedy będzie kąpielisko? uzyskaliśmy odpowiedź - będzie. Gdy dopytywaliśmy, kiedy dokładnie? Dyrektor ponownie odpowiedział - będzie jak będzie.

Dyrektor Wąsiewski stwierdził, że jest zdziwiony faktem braku chęci pracy na kąpielisku przez strażaków z OSP Ratownictwo Wodne. - Odbieram to jako bunt ze strony strażaków - powiedział w rozmowie z naszą redakcją.

Niestety nie udało się dowiedzieć kiedy dyrektor zwrócił się do strażaków o objęcie opieką ratowniczą plaży za targowiskiem. Na nasze pytania z maja br. nie otrzymaliśmy do tej pory żadnej odpowiedzi. Bardziej rozmowny był prezes OSP Ratownictwo Wodne Mariusz Torbus, który przesłał do naszej redakcji wyjaśnienie całej sytuacji.

Treść wiadomości od prezesa OSP Ratownictwo Wodne publikujemy poniżej w całości:

17 czerwca otrzymaliśmy drogą e-mailową z sekretariatu NOSiR do wglądu umowę na plażę „Przy Targowisku” z informacją, że: „Miejsca okazjonalnie wykorzystywane do kąpieli czynne od dnia 20 lipca 2019 r. do dnia 18 sierpnia 2019 r. w godz. od 10.00 do 18.00, we wszystkie dni tygodnia. W dniach 1 lipca 2019 r. do 19 lipca 2019 r. i 18 sierpnia 2019 r. do 31.08.2019 r. zapewnienie bezpieczeństwa osób korzystających z wód płynących tj. rzeki Narew, na wysokości Targowiska Miejskiego poprzez dyżury ratowników wodnych w godz. 10.00-18.00 we wszystkie dni tygodnia.”

Po wspólnym przeanalizowaniu naszych możliwości, stwierdziliśmy, że nie możemy podjąć się wykonania tej umowy. W dniu 24 czerwca Dyrektor NOSiR zwrócił się telefonicznie z zapytaniem o wykonanie umowy. Przekazałem, że nie jesteśmy w stanie zabezpieczyć miejsca okazjonalnie wykorzystywanego do kąpieli, ponieważ ratownicy wodni nie chcą się podjąć tego zadania.

Rzeka Narew jest bardzo płytka, przy brzegu nie ma warunków na przygotowanie „kąpieliska”, płycizny zmuszają do wychodzenia w nurt rzeki co staje się niemożliwe do realizacji jako kąpielisko. Stwierdziliśmy, że niema tam warunków do dyżurowania, a ludzie nie chcą tam pracować nawet za podwyższoną stawkę godzinową. Dodatkowo, aby wypełnić postanowienia decyzji MSWiA, jednostka ratownictwa wodnego musi pełnić stałe dobowe dyżury interwencyjne-ratownicze bezpośrednio nad wodą ze sprzętem pływającym. W miesiącach Lipcu i Sierpniu są to 12-to godzinne dyżury w stanicy WAK nad Narwią. Do tego celu na dobę jest zaangażowanych 6 ratowników wodnych. Dyżurujący zmieniają się tak, że w tygodniu wypadają im po trzy dyżury poza innymi ich zajęciami prywatnymi. Ponadto, jako jednostka OSP pełnimy dyżur pożarniczy. Dodatkowo do akcji gaśniczych potrzeba minimum po 3 ratowników na jeden samochód ratowniczo-gaśniczy.

W związku z remontem mostu na rzece Narew i trudnościami pokonywania mostu przez zastępy PSP ilość interwencji pożarniczych naszej jednostki wzrosła. Ponadto w czasie gdy most będzie całkowicie nieprzejezdny, pomoc z naszej strony dla PSP zostanie wzmożona. Dojazd do Modlina i Modlina Twierdzy czy też w te rejony będzie bardzo utrudniony i strażacy zamieszkujący po stronie modlińskiej będą musieli być szczególnie zaangażowani w te działania.

Zdajemy sobie sprawę, że przez ostatnie lata zabezpieczając plaże przyzwyczailiśmy nasze otoczenie do tego, że plaża była dozorowana przez OSP-RW. Jesteśmy stowarzyszeniem, działamy na zasadach wolontariatu i nie powinniśmy być traktowani jak pracownicy sezonowi, którzy w każdej chwili rzucą się na pracę nawet niemożliwą do wykonania. Wiele podmiotów organizujących tego typu przedsięwzięcia nad wodą rozsyłają zapytania o ratowników po całej Polsce wiele miesięcy wcześniej, aby zbadać możliwości organizacji tego typu atrakcji. Do nas też one trafiają, ale kategorycznie odmawiamy wiedząc, że mamy dużo zadań w swoim rejonie. System ratownictwa wodnego w kraju opiera się na służbach ochotniczych. Firmy, które posiadają uprawnienia MSWiA, prowadzą swoją działalność ratowniczą całorocznie na zasadach komercyjnych, zatrudniają ratowników na etatach do zabezpieczania basenów czy imprez wodnych.

Strażacy, którzy pełnią dyżur interwencyjny, dostają gratyfikację pieniężną ze środków Wojewody Mazowieckiego oraz Urzędu Marszałkowskiego w postaci umowy zlecenia na dyżur ratownika wodnego. Stawki te są o połowę niższe od tych proponowanych przez NOSiR, a mimo to są chętni do ewentualnego ratowania osób potrzebujących pomocy, za co im bardzo dziękuję.