Nowy Dwór Maz: Piechotą na cmentarz

Od wielu lat autobusy Nowodworskiej Komunikacji Miejskiej kursują na liniach 11 i 12, w dni powszednie od poniedziałku do piątku. Tradycyjne już, co roku dodatkowym dniem kursowania jest 1 listopada. Dzięki tej linii miejskiej mieszkańcy mają ułatwiony dojazd do nowodworskiego cmentarza. W tym roku urząd zapomniał jednak o zorganizowaniu komunikacji dla mieszkańców – pasażerowie czekali na próżno na przystankach autobusowych.

Pasażerowie już wcześniej dopytywali kierowców o kursy w dniu 1 listopada. Zarówno w czwartek, jak i piątek (29 i 30 października) prowadzący autobusy informowali o tym, że nic się nie zmienia i jak co roku kursy będą wykonywane również 1 listopada. Niestety w piątek wieczorem okazało się, że kierowcy ... mają wolny weekend. W niedzielę na przystankach pojawili się mieszkańcy, którzy na próżno czekali na autobusy. - W internecie na stronie miasta jak i na rozkładach jak wół jest napisane, że 1 listopada autobusy kursują - a tu co? Ten Translud to już przegina – mówi naszej redakcji pani Jadwiga z Modlina Starego.

Nie było w umowie

Od początku funkcjonowania linii miejskich w Nowym Dworze Mazowieckim co roku przetargi wygrywa firma Translud z Chotomowa. - Zgodnie z Umową usługi są świadczone w dni powszednie od poniedziałku do piątku, za wyjątkiem 25 grudnia, 1 stycznia oraz pierwszego dnia Wielkanocy dla tras 11 i 12 oraz we wszystkie dni tygodnia z wyjątkiem 25 grudnia, 1 stycznia oraz pierwszego dnia Wielkanocy dla trasy nr III. Tak więc kursy linii 11 i 12 nie są realizowane w niedziele – tłumaczy tę sytuację Katarzyna Dziewięcka z firmy Translud.

Jest w rozkładzie

Jak sprawdziła nasza redakcja w umowie z Urzędem Miasta na 2015 rok rzeczywiście nie ma mowy o kursach w dniu 1 listopada. Przewoźnik jednak odpowiada za publikację rozkładów jazdy i wywieszenie ich na przystankach. Skoro więc w umowie nie ma mowy o 1 listopada, to jak wytłumaczyć fakt, że kursy istnieją na rozkładzie jazdy oraz oficjalnej stronie internetowej Urzędu Miasta?

Ignorancja i bezmyślność

Zmarznięci i rozczarowani pasażerowie mają wiele pretensji do przewoźnika. - A skąd mam wiedzieć co jest w umowie? Ja czytam tabliczki przystankowe, a nie umowy z przewoźnikiem. Skoro zmieniła się umowa, to czemu nie zmienili tabliczek na przystankach? Ciągle z tymi autobusami jest problem. Wielokrotnie ostatnie kursy danego dnia stawały w połowie drogi, a kierowcy informowali, że skończyło się paliwo. Nie dość, że musimy płacić za przejazd to wysiadamy z autobusu między przystankami – denerwuje się pan Wiesław z Modlina Twierdzy i zwraca uwagę na wygląd tych pojazdów. - Czy one wyglądają jak autobusy miejskie? Chyba nie. W Warszawie takimi autobusami dowozi się klientów do centrów handlowych. Pewnie ten sklep, który jest tak reklamowany na autobusach płaci przewoźnikowi za te reklamy. Inne gminy potrafią zadbać o wygląd autobusów. Daleko nie szukajmy w Wieliszewie autobusy są jednakowego wyglądu nie ma na nich szpecących reklam, a jest herb gminy. Miastu nie zależy na wizerunku swojej linii?

Urzędnicy zapomnieli

Bałagan w rozkładzie jazdy, błędne informacje od przewoźnika – to wszystko zdenerwowało mieszkańców. Kłopot z dotarciem na nekropolie miały zwłaszcza osoby starsze. Ludzie stali na przystankach ze świątecznymi wiązankami i zniczami, które tradycyjnie miały trafić na groby najbliższych. Niestety jak potwierdziła Aneta Pielach-Pierścieniak z Urzędu Miejskiego w Nowym Dworze Mazowieckim – tak się pechowo złożyło, że 1 listopada przypadał w tym roku w niedzielę, a my to przeoczyliśmy. Miejmy nadzieję, że podoba sytuacja nie powtórzy się za rok, a nauczeni doświadczeniem urzędnicy, zadbają o swoich mieszkańców.

P.J.