Nowy Dwór Maz: Strażacy oskarżeni o głośną jazdę

Jeden z mieszkańców osiedla Okunin w Nowym Dworze Mazowieckim, na portalu Facebook pod transmisją na żywo z pożaru domu opieki, napisał komentarz w którym zarzucił strażakom głośną jazdę w środku nocy... Druhowie gnali ile sił i mocy ich samochody posiadały, aby nieść pomoc i jak najszybciej ugasić pożar. Na wpis mieszkańca ostro zareagowali sami strażacy.

- "Dziękuję naszym dzielnym strażakom za postawienie o pierwszej w nocy na nogi całej ulicy. Kilkanaście pojazdów wyjących jak opętane w środku nocy pod oknami. Bo same sygnały świetlne na pustej ulicy w środku nocy nie wystarczą. Odpowiadając oponentom. Karetki pogotowia na Hożej potrafią w nocy wyjeżdżać w Marszałkowską na samych "bombach" i nie słyszałem o wypadkach z tym związanych. - pisze mieszkaniec.

Na jego wpis zareagował min. Naczelnik Wydziału Operacyjnego Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Nowym Dworze Mazowieckim mł. bryg. Tomasz Wołoszyn - "Szanowny panie, pojazd uprzywilejowany w ruchu zgodnie z polskim prawem powinien mieć włączone jednocześnie niebieskie sygnały świetlne oraz sygnały dźwiękowe. Niezależnie od pory. Proszę darować sobie bezsensowne komentarze, bo dają one tylko wyraz pańskiej niewiedzy i ignorancji."

W rozmowie z naszą redakcja naczelnik Wołoszyn powiedział krótko - przepisy ruchu drogowego określają jaki pojazd jest pojazdem uprzywilejowanym i strażacy zadysponowani do działań mają obowiązek przepisów przestrzegać. Tym samym wyjazd alarmowy musi być z użyciem sygnałów świetlnych i dźwiękowych.

Głos w dyskusji zabrał również dh Bartłomiej Trzaskoma, prezes OSP Kałuszyn. Jego zastęp brał udział w akcji gaśniczej płonącego domu. Prezes napisał - "Samochód pożarniczy bez włączonej sygnalizacji dźwiękowej to nie pojazd uprzywilejowany. A co w przypadku wypadku?" - pytał internautę prezes Trzaskoma.

A jak czytelnicy oceniają pracę strażaków ich poświęcenie i trud w obliczu "zakłócania" ciszy nocnej? Zapraszamy do dyskusji tutaj