Nowy Dwór Maz: Trwa proces oskarżonego o śmiertelne potrącenie

Był październik 2017 roku. Chwilę przed godziną 22  między Cegielnią Kosewo a Wymysłami (gm.Pomiechówek) idącego chodnikiem 15-letniego Sebastiana, samochodem potrącił 30-letni Łukasz K. Mężczyzna odjechał z miejsca zdarzenia i nie udzielił pomocy konającemu nastolatkowi. 

Obecnie przed sądem w Nowym Dworze Mazowieckim trwa proces oskarżonego o potrącenie nastolatka. Mężczyzna choć pierwotnie przyznał się do winy, obecnie zaprzecza aby brał udział w  zdarzeniu. W miniony piątek (10.05) w trakcie kolejnej rozprawy, zeznawali biegli powołani przez prokuraturę jeszcze na etapie śledztwa.

Lekarz Mieszko Olczak, który przeprowadził sekcję zwłok, stwierdził, że chłopiec "najprawdopodobniej zmarł wskutek potrącenia". Mówił o ranach, które na to wskazują. - Z bardzo dużą pewnością ciało ugodził pojazd mechaniczny. Po obrażeniach wnoszę, że zderzak był zawieszony wysoko. Mógł to być pojazd typu SUV – mówił przed sądem lekarz.

Wojciech Pasieczny były wiceszef stołecznej drogówki, a dziś biegły sądowy zeznał, że jego zdaniem, kierowca jechał w kierunku Wymysłów. Sebastian szedł chodnikiem w tym samym kierunku. Nagle samochód zjechał na lewą krawędź jezdni, a później na chodnik, na którym potrącił pieszego. Według Pasiecznego, kierowca miał na liczniku nie mniej niż 73 km/h.

Ponieważ obrońca oskarżonego nie do końca zgadzał się z informacjami przedstawionymi przez biegłych, złożył wniosek o wykonanie dodatkowych ekspertyz.  - Opinia nie jest pełna, natomiast ma kluczowe znaczenie w zakresie odtworzenia okoliczności w sposób pełny - podnosił obrońca, który chciał precyzyjnie wiedzieć, którymi elementami samochód uderzył pieszego i jak ewentualnie potrącony 15-latek po uderzeniu przesuwał się po pojeździe.

Prokurator Prokuratury Rejonowej Remigiusz Krynke podtrzymywał, że opinie biegłych są kompletne i dają wystarczający obraz tego, co się wydarzyło. Sędzia Michał Świć oddalił wniosek obrony uznając, że odtwarzanie najdrobniejszych szczegółów nie ma znaczenia.

Na te słowa obrońca Łukasza K. zawnioskował o wyłączenie sędziego w związku z wydaniem wyroku jeszcze przed zamknięciem rozprawy. Teraz Prezes Sądu Rejonowego musi odpowiedzieć na wniosek obrony. Do tego czasu proces został odroczony.

Na podst. TVN Warszawa