Nowy Dwór Maz: Walka o Mikusia. Zapraszamy na Charytatywny Bal

27 września 2013 roku przyszedł na świat Mikołaj Kamiński. Ciąża przebiegała prawidłowo, poród odbył się w terminie, a po narodzinach przyznano 10 punktów w skali Apgar. Mikołaj rósł jako zdrowy chłopiec. Szybki, wysportowany, odporny, niezwykle zwinny, wręcz nieposkromiony. Wbiegający na drzewa, zawsze z roześmianą buzią. Od września miał zacząć trenować akrobatykę… Nic nie wskazywało na to, że w wieku 5 lat wydarzy się tragedia.

27 lipca 2019 roku zmieniło się wszystko.
Widok prężącego się i opadającego po chwili z sił dziecka, okrutnie płaczącego, poza świadomością totalnie zdruzgotał rodzicami, którzy pędzili do najbliższego lekarza tak szybko jak tylko to było możliwe. Podczas ekspresowej konsultacji lekarskiej pan doktor pilnie wysłał Mikusia do najbliższego szpitala dziecięcego – wybór padł na szpital w Dziekanowie Leśnym.

Po przybyciu na izbie przyjęć już po chwili lekarze dali do zrozumienia, że stan jest poważny. Ze względu na drgawki i liczne prężenia pierwszy trop wskazywał na padaczkę . Objawy jednak nie ustawały pomimo podania maksymalnych dawek leków przeciwdrgawkowych. Stan Mikusia poprawiał się tylko na moment. Wykonano tomografię głowy – o dziwo czysto. Ze względu na silne drgawki i niesamowicie szybkie tętno (prawie 200 uderzeń na minutę) zapadła decyzja o wysłaniu karetki i przetransportowaniu Mikołaja do szpitala dziecięcego przy ul. Niekłanskiej w Warszawie.

W szpitalu przy Niekłanskiej z sali resuscytacyjno-zabiegowej Mikuś przeniesiony został na oddział Neurologii. Po kolejnych badaniach i sprzecznych objawach padały podejrzenia głównie na zapalenie mózgu. Lekarze szukali przyczyny, zlecali kolejne badania… Postanowiono, że najbezpieczniej będzie wprowadzić Mikusia w śpiączkę farmakologiczna i podłączyć respirator oraz przewieźć na OIOM.

Kolejnego dnia po wynikach rezonansu z kontrastem rodzice usłyszeli diagnozę. – „Wasze dziecko przeszło udar niedokrwienny pnia mózgu. Mamy też znalezisko w głowie: tętniak, który na szczęście nie pękł.”

Diagnoza brzmiała jak wyrok. A jednak Mikuś przeżył. Miał szczęście w tym całym nieszczęściu. Mijały kolejne dni. Wszystko wskazywało na to, że sytuacja jest w miarę opanowana, niestety przyszedł kryzys. Gorączka 40.1 stopni i tragiczna wysypka. Mijały godziny, a stan Mikołaja nie poprawiał się. Okazało się, że to reakcja na kombinację leków. Decyzja o wycofaniu leków, podanie innych, zmiana wkłuć. Udało się, gorączka spadła po dwóch dniach.

Po niemal 3 tygodniach przeniesiono Mikołaja z OIOM-u na oddział Neurologii. Mikuś nie ruszał się, nie mówił, karmiony był przez sondę. Buzia bez mimiki.

Po kilku dniach na Neurologii nadeszła wiadomość „Pakujcie się, jedziecie do Kliniki Budzik”. Klinika Budzik – ośrodek rehabilitacyjny w Międzylesiu dla dzieci w śpiączce i po ciężkich urazach mózgu. Tylko 15 miejsc na całą Polskę. Mikołaj znalazł się w tej szczęśliwej piętnastce.

Mikołaj przebywa w Budziku od 19 sierpnia. Póki co pozostaje w stanie minimalnej świadomości, jeszcze nie mówi, nie chwyta, nie chodzi, ale postępy już są ogromne. Pozbył się sondy i jest karmiony za pomocą łyżeczki i widelca. Wraca mimika, uśmiecha się. Odpowiada oczami na pytania. Myśli, pamięta, zna kolory, rozumie co się do niego mówi, śmieje się z żartów. Ruchowo nadal jest bardzo bardzo ciężko. Przed Mikołajem długa droga. Rodzina widzi postępy pomimo piekielnie ciężkiego urazu. Nasz syn jest niezwykle zmotywowany, cieszy się z postępów, wciąż nas zaskakuje nowymi umiejętnościami. Wszyscy wierzą, że się z tego jakoś wykaraska.

Póki Mikuś jest w Klinice Budzik rodzina nie pokrywa kosztów rehabilitacji, ale po wyjściu będą musieli sobie radzić sami. Na chwilę obecną miesięczny koszt rehabilitacji szacowany jest na ok 26 tys złotych. Dla rodziców to kwoty niewyobrażalne, nierealne do zarobienia czy odłożenia.

Mikołajem Kamińskim zajął się Komitet Społeczny na Rzecz Pozyskiwania Środków Pieniężnych dla Nieuleczalnie Chorych Dzieci z Miasta Nowego Dworu Mazowieckiego.

Jak zawsze dla dziecka zorganizowana zostanie zbiórka publiczna na terenie miasta oraz bal charytatywny na który już można się zapisywać tutaj

Kilka dni temu w nowodworskim kościele pw. Piotra i Pawła na Osiedlu Młodych odbył się Charytatywny Koncert Kolęd podczas którego na leczenie Mikołaja zebrano ponad 11 tysięcy złotych.