Nowy Dwór Maz: Wywiad z burmistrzem Jackiem Kowalskim

Nowy Dwór Maz: Wywiad z burmistrzem Jackiem Kowalskim

O spalarni śmieci, spółkach miejskich czy zorganizowanym referendum, rozmawiamy z burmistrzem Nowego Dworu Mazowieckiego Jackiem Kowalskim.

W  jednym  z wywiadów powiedział Pan, że nie ma się czego wstydzić w związku z tym co zrobił dla miasta. Mimo wszystko inicjatorzy referendum zarzucają Panu, że w mieście się nic nie zmienia.  Jak Pan to skomentuje?

- To oczywiste, że się nie wstydzę i zawsze działam z otwartą przyłbicą, spotykam się z mieszkańcami twarzą w twarz. Kilku inicjatorom referendum nie podoba się właściwie wszystko w naszym mieście, a mimo to nie doszły do mnie żadne wnioski czy pomysły na rozwój Nowego Dworu Mazowieckiego. I nic w tym dziwnego, ponieważ przez ostatnie 15 lat realizowaliśmy strategię rozwoju utworzoną na podstawie naprawdę szerokich konsultacji z naszymi mieszkańcami. Obecnie rozpoczynamy projektowanie kolejnego etapu w życiu miasta. Zapraszam wszystkich, również tych, którzy są niezadowoleni do udziału w tym przedsięwzięciu.

Po wyborach pojawił się problem spalarni śmieci. Czy miasto ma problem ze spalarnią?

- Miasto nie ma problemu ze spalarnią bo spalarni w mieście nie ma i nie będzie.

Ale mieszkańcy martwią się kwotą pozwu.

- Żyjemy na szczęście w państwie prawa i prawem firmy, która czuje się pokrzywdzona jest złożenie takiego pozwu. Wystarczy jednak zobaczyć zakres inwestycji tej firmy, żeby być spokojnym o ewentualne odszkodowanie. To samo zdanie ma nasza kancelaria prawna. Więc nie ma mowy również o odszkodowaniu. Mieszkańcy mogą być spokojni.

Za wszystko złe w mieście jest Pan obwiniany. Ostatnie zatrucie wody, problemy ze spółkami miejskimi. Jakich ma Pan prezesów w tych spółkach?

- Taka moja rola. Burmistrz musi się liczyć z tym, że będzie obciążany odpowiedzialnością za wszystko co się dzieje w mieście. Przykład, który Pan akurat podał, czyli obecność śladowych ilości bakterii, a nie zatrucia wody, pokazuje sprawność zarówno urzędu jak spółki ZWiK. W czasie wolnym od pracy zorganizowano akcję informacyjną i pomocową niemal dla całego miasta. To również świadczy o poziomie fachowości kadry zarządzającej. Nie wspominam tu nawet o bardzo dobrych wynikach tej i innych spółek.

28 lutego odbędzie się referendum w którym mieszkańcy będą mogli wypowiedzieć się czy chcą Pana na stanowisku burmistrza czy też nie. Co Pan o tym sądzi?

- I znowu powtórzę: na szczęście żyjemy w państwie prawa i każdy może zorganizować akcję referendalną. Cała ta akcja jest, w moim odczuciu, szkodliwa dla naszego miasta. Nie stało się nic takiego, żeby nie można było poczekać dwa lata do następnych wyborów. I na szczęście większość naszych mieszkańców to widzi i nie chce mieć nic wspólnego z tą inicjatywą.

Rozmawiał Marek Karpowicz

1 komentarz

  1. Widać, że Pan Burmistrz zbystrzał i oprzytomniał dzięki referendum. Jest to chyba jedyny plus tego całego zamieszania.

Komentarze

Musisz się zalogować , aby móc komentować.