Nowy Dwór Maz: Wywiad z Michałem Jakubowskim

Z Michałem Jakubowskim - pełnomocnikiem inicjatywy referendalnej w sprawie odwołania przed końcem kadencji burmistrza Jacka Kowalskiego, rozmawia Paweł Jarecki.

Dlaczego referendum? co takiego złego zrobił Jacek Kowalski?
- Referendum to możliwość wypowiedzenia swego rodzaju kontraktu społecznego, który zawarł z mieszkańcami burmistrz Jacek Kowalski w listopadzie 2014 roku, na który to często powołuje się on sam, radni i jego zwolennicy. Jest to naturalna furtka stworzona po to, aby odwołać gospodarza, który utracił zaufanie społeczne. W naszej ocenie kontrakt ten zawarty był na bazie nieprawdziwych informacji - zarówno z upublicznionych dokumentów jak i relacji byłego prezesa ZEC wynika, iż Jacek Kowalski zataił kluczową informacji jaką była zgoda na budowę niechcianej przez mieszkańców spalarni śmieci. Uważamy, że gdyby już w listopadzie 2014 roku informacja o braku sprzeciwu włodarzy miasta dotarła do opinii publicznej, wybór Jacka Kowalskiego na burmistrza stałby pod dużym znakiem zapytania.

Odnośnie zarzutów:
GOSPODARCZE, czyli słaby nadzór nad miejskimi inwestycjami - przykładem może być nagły i nieuargumentowany wzrost kosztów budowy nowego budynku MKS Świt o 40%; akcept dla wadliwego projektu przebudowy Modlińskiej, finałem czego jest osuwająca się ziemia i prowizoryczny drenaż;

KADROWE, czyli zatrudnianie w UM i spółkach/szkołach bez konkursów ludzi powiązanych ze środowiskiem WND. Akceptowania astronomicznych zarobków zarządu ZWiK w NDM, które znacząco odbiegają od pensji zarządów w tego typu spółkach w okolicznych miejscowościach o podobnej wielkości.

OPERACYJNE czego przykładem jest opóźniona reakcja w informowaniu mieszkańców o skażeniu wody bakterią z grupy coli (urząd wiedział o tym już 17.12.2015, a nie 18.12.2015 jak informuje).

Odnosimy też nieodparte wrażenie, iż Jacek Kowalski po tylu latach zwyczajnie się wypalił i brakuje mu pomysłu na rozwój miasta a sprawą spalarni udowodnił, że oderwał się od ludzi na tyle, że był gotów zaryzykować nasze zdrowie kosztem rzekomych oszczędności.

Zakładając że cel zostanie osiągnięty i burmistrz odwołany to co dalej?
- Odwołanie burmistrza Jacka Kowalskiego w referendum to początek drogi do poprawy sytuacji w mieście. Rozpisane wybory i związana z tym kampania wyborcza pozwolą zaprezentować alternatywne, w naszym przekonaniu dużo lepsze, wizje rozwoju miasta oparte przede wszystkim na równości w dostępie i traktowaniu każdego nowodworzanina, bez względu na sympatię czy przynależność do WND czy innych stowarzyszeń. Mając szeroki wybór mieszkańcy będą mogli podjąć decyzję o kierunku rozwoju miasta.

Czy macie kandydata na burmistrza, który będzie lepszy i rozwinie miasto?
- Wiele osób pyta - kto w zamian. Przewija się giełda nazwisk. Zarówno inicjatorzy jak i mieszkańcy chcący referendum reprezentują zróżnicowane środowiska, które spajają dwa cele. Pierwszym jest troska o Nowy Dwór Mazowiecki i jego optymalny rozwój, drugim zaś odwołanie obecnego burmistrza, który według nas nie spełnia pierwszego celu. Zakładamy, że w przypadku powodzenia referendum oraz rozpisania wyborów obok dotychczasowego burmistrza (bo ma prawo reelekcji) pojawi się kilka osób, które przedstawią swoją wizję rozwoju miasta. Jako inicjatorzy referendum przedstawiliśmy nasze propozycje zebrane w dekalogu rozwoju miasta.

Referendum to swego rodzaju wotum nieufności w stosunku do obecnego burmistrza. Pytanie jest proste: akceptujesz jego działania i chcesz aby pozostał na stanowisku lub nie akceptujesz działań i chcesz kogoś innego. Patrząc na to dziwi, że burmistrz, radni i osoby z nim powiązane tak mocno nawołują, aby nie poddać się tej formie oceny przy urnach.

A co jeśli nie uda się odwołać burmistrza w referendum?
Niezależnie od wyniku, będziemy bacznie patrzeć na ręce rządzącym i recenzować ich działania. To, że przynosi to dobre efekty widać po wzmożonej aktywności Jacka Kowalskiego w trakcie kampanii referendalnej.

Dziękuję za rozmowę.