Pijani spływają kajakami. Policja bezradna

Już w poprzednim sezonie letnim mieszkańcy gminy Pomiechówek, zgłaszali nam problem pijanych kajakarzy na rzece Wkrze. Wielokrotnie ktoś wypadł z kajaka i o mało co się nie utopił. Codziennością są widoki spływających rzeką osób, które płynąc po Wkrze popijają z reguły piwo.

Mimo, że o problemie tym wiedzą policjanci, to nie bardzo jest jak go rozwiązać. Choć zapewniają że patrolują nabrzeże to jednak codziennie można spotkać kajakarzy spożywających alkohol na rzece. Zaskakuje więc odpowiedź na pytanie o ilość osób ujawnionych przez policjantów.

- Policjanci cyklicznie patrolują nabrzeże rzeki Wkry i kontrolują osoby poruszające się kajakami. Jednakże od początku sezonu w tym roku, nie ujawnili osób pod wpływem alkoholu. Nie było również zgłoszeń od społeczeństwa w przedmiotowej sprawie. Problem został poruszony na zeszłorocznej debacie w Pomiechówku, dlatego też funkcjonariusze mają wpisane w zadania dokonywanie cyklicznych kontroli, w stosunku do osób, co do których istnieje podejrzenie, że mogą poruszać się kajakami pod wpływem alkoholu - informuje podkom. Szymon Koźniewski Rzecznik Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Nowym Dworze Mazowieckim.

Każdy kto przebywał w ciepły dzień nad rzeką Wkrą doskonale wie, że wystarczy chwila aby napotkać spożywających lub już pijanych kajakarzy. Czy tego nie widzą rzekomo patrolujący nabrzeże policjanci? Rzeka Wkra jest za płytka aby mogli wpłynąć łodzią policjanci z Komisariatu Rzecznego. Czy zatem może panować bezprawie? Takie zachowanie stanowi poważne zagrożenie a i osoba płynąca kajakiem pod wpływem alkoholu, odpowiada tak samo jak kierowca samochodu jadący na podwójnym gazie.