Ratunku, zepsuł mi się samochód

Awaria samochodu w trasie, to jeden z koszmarnych snów wielu kierowców. Pół biedy, jeśli przytrafi się w pobliżu domu i na pomoc można wezwać sąsiada lub zaprzyjaźnionego mechanika. Co jednak zrobić, gdy przytrafi się w trasie lub za granicą?

Awaria na drodze

Jeśli samochód zepsuje się na zwykłej drodze trzeba go koniecznie zepchnąć na pobocze lub ewentualnie na chodnik. Auto nie powinno  tarasować pasa ruchu, ponieważ stanowi zagrożenie dla innych pojazdów. Miejsce przymusowego postoju trzeba oznaczyć trójkątem ostrzegawczym.

Wszystkie naprawy, jak choćby wymiana koła powinny być przeprowadzane w kamizelce odblaskowej. Dzięki odblaskom nadjeżdżający kierowcy mają szansę w porę nas zauważyć. „W przypadku gdy samochód stoi w miejscu, w którym jest ograniczona widoczność lub na drodze panują trudne warunki na przykład mgła, zamiast ryzykować życiem i naprawiać auto samodzielnie najlepiej jest wezwać wyspecjalizowane służby.” – radzą na stronie http://www.braciapietrzak.pl/o-nas/

Awaria na autostradzie

Autostrada, to szczególnie niebezpieczne miejsce. Samochody jeżdżą bardzo szybko, a więc droga hamowania jest zdecydowanie dłuższa. Jeśli auto zepsuje się na autostradzie lub na drodze szybkiego ruchu trzeba jak najszybciej zjechać nim na pas awaryjny i włączyć awaryjne światła. Koniecznie trzeba ustawić trójkąt (stawiamy go 100 metrów od auta), ale trzeba także pamiętać, by pod żadnym pozorem nie wychodzić z samochodu bez kamizelki odblaskowej. Kierowca jadący z prędkością 130 kilometrów nie ma szans zauważyć stojącej osoby bez kamizelki! Z samochodu powinno się wysiadać od strony pasażera. Jeśli usterka jest drobna, można ją spróbować naprawić samodzielnie, jednak najlepiej jest wezwać pomoc drogową. Poza pomocą powinno się także powiadomić Centrum Zarządzania Autostradą. Najłatwiej jest to zrobić korzystając z przycisków SOS, które są montowane na słupkach co kilkaset metrów. Jeśli w pobliżu nie ma takiego przycisku trzeba zadzwonić pod numer 112. Centrum Zarządzania Autostradą wyśle na miejsce awarii lub stłuczki patrol autostradowej policji, która dodatkowo zabezpieczy miejsce, w którym znajduje się zepsuty samochód.

Wezwanie holownika będzie konieczne, jeśli samochodu nie uda się uruchomić. Trzeba pamiętać, że na autostradzie nie wolno holować pojazdów. Ściągnąć samochód mogą tylko i wyłącznie specjalne służby.

Podobne zasady, jak w Polsce obowiązują także za granicą.

Awaria samochodu za granicą

Jeśli samochód zepsuje się poza naszym krajem kierowca może mieć nie lada kłopoty. Przede wszystkim finansowe, ponieważ w wielu krajach naprawa zepsutego auta związana jest z dużymi kosztami. Już samo odholowanie pojazdu do warsztatu może bardzo poważnie nadwyrężyć budżet. Dlatego przed każdą podróżą zagraniczną warto jest wykupić pakiet assistance. Wiele towarzystw ubezpieczeniowych udostępnia możliwość wykupienia dodatkowego ubezpieczenia na krótki okres, na przykład na miesiąc, można więc rozszerzyć opcje ubezpieczenia tylko na czas zagranicznych wojaży.