Sady: Śmigłowiec spadł do rzeki Wisły.

W czwartek (13.08) chwilę przed godziną 14 do rzeki Wisły na wysokości miejscowości Sady w gm. Czosnów, spadł śmigłowiec. Na miejsce natychmiast zadysponowano liczne służby ratunkowe. Informację o utracie kontaktu z jednym ze śmigłowców potwierdziło lotnisko Warszawa Modlin. 

Na miejsce udały się liczne zastępy Straży Pożarnej w tym łodzie ratunkowe oraz Policja. Z Warszawy zadysponowano Specjalistyczną Grupę Ratownictwa Wodno Nurkowego z JRG 1.  Do pomocy w działaniach medycznych i transporcie wysłano również śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego.

Za sterami maszyny siedział 25-letni pilot. Młoda kobieta uczyła się dopiero latać. 

Pilota i uczennicę  z wody podjęli policjanci z Komisariatu Rzecznego przy pomocy strażaków z OSP Ratownictwo Wodne. Natychmiast na deskach ortopedycznych przetransportowani zostali do brzegu gdzie udzielono im pierwszej pomocy. Oboje są w ciężkim stanie i zostali odwiezieni do szpitala. Policja i Straż Pożarna będzie podejmować próbę wydobycia wraku z rzeki.  Z lotniska Warszawa-Modlin zadysponowano samochód operacyjny z łodzią ratunkową należącą do Lotniskowej Służby Ratowniczo Gaśniczej. Po zwodowaniu, lotniskowi strażacy również przybyli na miejsce wypadku. 

Akcją na rzece dowodzi Mazowiecki Komendant Wojewódzki Państwowej Straży Pożarnej st. bryg. Jarosław Nowosielski. Jest to obecnie akcja techniczna. Strażacy planują jak wydobędą wrak z wody oraz jak zabezpieczyć paliwo aby nie wyciekło do wody. 

Na miejsce zadysponowano ładowarkę z OSP Gąbin, która ma wydobyć wrak z rzeki Wisły na brzeg. 

Na miejsce przybyli pracownicy Komisji Badania Wypadków Lotniczych, którzy będą prowadzić ustalenia jak doszło do wypadku. Śledztwo w sprawie wypadku wszczęła nowodworska Prokuratura Rejonowa.

Materiał aktualizowany na bieżąco

TAGI: