Zakroczym: Burmistrz pozwał byłego redaktora

Burmistrz Zakroczymia Artur Ciecierski we wtorek (15.01) w Sądzie Rejonowym w Nowym Dworze Mazowieckim, złożył prywatny akt oskarżenia przeciwko byłemu redaktorowi Tygodnika Nowodworskiego Adamowi B. W akcie oskarżenia wskazano 13 artykułów autorstwa oskarżonego, który miał umyślnie pomówić Artura Ciecierskiego pełniącego w czasie publikacji artykułów funkcję Burmistrza Zakroczymia.

Artur Ciecierski już dawno zapowiedział skierowanie sprawy na drogę postępowania sądowego. Wydawca gazety spotkał się z burmistrzem Zakroczymia i doszło między nimi do ugody w skutek czego na łamach tygodnika pojawiły się oficjalne przeprosiny i informacja, że artykuły autorstwa Adama B. były nieprawdziwe.

Obecnie Artur Ciecierski skierował do sądu prywatny akt oskarżenia. W okresie od 4 kwietnia do 26 września 2018 roku opublikowane zostało 13 artykułów autorstwa Adama B. W artykułach co do których wydawca Tygodnika Nowodworskiego wypowiedział się, że były nieprawdziwe, umyślnie pomawiany był urzędujący Burmistrz Zakroczymia. Działanie takie miało na celu poniżenie przed wyborami samorządowymi oraz utratę zaufania potrzebnego do zajmowanego stanowiska. Początkowo Artur Ciecierski planował odpuścić byłemu redaktorowi i nie składać aktu oskarżenia. Wywołało to jednak oburzenie mieszkańców, którzy byli mimowolnymi świadkami nagonki na włodarza gminy.

Artur Ciecierski kilka dni temu na swoim profilu w portalu społecznościowym poinformował o tym iż będzie domagać się najwyższej przewidzianej w przepisach kary 1 roku pozbawienia wolności oraz wpłaty 100.000 złotych na cele społeczne. Ostatecznie 15 stycznia do Sądu Rejonowego wpłynął akt oskarżenia. Burmistrz domaga się ukarania Adama B. na podstawie art 212§4 Kodeksu Karnego. Do naszej redakcji wpłynął komentarz burmistrza który publikujemy poniżej.

- W związku z tragicznymi wydarzeniami w Gdańsku, głęboko poruszony atakiem na samorządowca Prezydenta Pawła Adamowicza, po dokładnym przemyśleniu sprawy uznałem, iż dokonam modyfikacji aktu oskarżenia. Nie chcę, aby moje żądania, oparte być może na subiektywnej ocenie, po tym co przeżywała przez wiele miesięcy moja rodzina, były odebrane jako przejaw mowy nienawiści. To ja i moja rodzina przez wiele miesięcy doświadczyliśmy mowy nienawiści ze strony Adama B. Nie pójdę tą drogą. Decyzję co do ewentualnej kary i ewentualnej nawiązki na cele społeczne pozostawię Sądowi. Wymiar kary, czy wysokość odszkodowania nie są najważniejsze w tej konkretnej sprawie. Najważniejsze w tej sprawie jest zaprzestanie mowy nienawiści i branie odpowiedzialności za swoje słowa. To jest o wiele cenniejsze niż wymiar kary i wysokość odszkodowania. Wobec powyższego będę oczekiwał od Sądu sprawiedliwego wyroku. - powiedział naszej redakcji Artur Ciecierski burmistrz Zakroczymia.