Zakroczym: Były burmistrz, skarbnik i urzędnicy z aktem oskarżenia

Prokuratura Rejonowa w Nowym Dworze Mazowieckim wydała dwa postanowienia dotyczące śledztw prowadzonych wobec byłego burmistrza Zakroczymia, byłej skarbnik gminy Zakroczym oraz byłych pracowników Urzędu Gminy w Zakroczymiu. Nie wszyscy podejrzani przyznali się do zarzutów.

Śledztwa prowadzone były w sprawach min. fałszowania dokumentacji związanej z budową oświetlenia w Smoszewie czy remontów dróg w Jaworowie Trębkach Starych oraz Wygodzie Smoszewskiej oraz Śniadowie oraz fałszowaniu dokumentacji związanej z rachunkowością. Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa, złożył w imieniu Gminy  Zakroczym, obecny burmistrz Artur Ciecierski.

Pierwsze postanowienie

W dniu 28 grudnia 2016 r. zakończono postępowanie o sygnaturze 2 Ds. 1125.2016 (materiały wyłączono ze śledztwa PR 2 Ds. 1046.2016, poprzednio 2 Ds.156/15), skierowaniem do Sądu Rejonowego w Nowym Dworze Mazowieckim wniosków o warunkowe umorzenie postępowania przeciwko:

 - Henrykowi R. (byłemu burmistrzowi Gminy Zakroczym) oskarżonemu o popełnienie czynów z art. 77 pkt 2 Ustawy z dnia 29.09.1994 r. o rachunkowości (chodzi o zawarcie w  dniu 20.02.2014 r w rocznym sprawozdaniu RB -27 z wykonania planów dochodów budżetowych jednostki samorządu terytorialnego za okres od stycznia do grudnia 2013 r. nierzetelnych danych w zakresie dochodów uzyskanych przez Zakład Gospodarki Komunalnej w Zakroczymiu) oraz art. 18 § 1 kk w zw z art. 271 § 1 kk w zb z art. 231 § 1 kk w zw z art. 11 § 2 kk (chodzi o polecenie w listopadzie 2014 r. pracownikowi Gminy sporządzenia umowy, której przedmiotem miała być realizacja inwestycji – modernizacja drogi w miejscowości Wygoda Smoszewska, a następnie sporządzenie poświadczającego nieprawdę protokołu odbioru robót i przekazania eksploatacji inwestycji).

 - Małgorzacie R. (pracownikowi Urzędu Gminy w Zakroczymiu) oskarżonej o popełnienie czynu z art. 271 § 1 kk (chodzi o poświadczenie w listopadzie 2014 r. nieprawdy w dokumencie w postaci protokołu odbioru robót dotyczących budowy 11 nowych punktów świetlnych wraz ze źródłem w miejscowości Smoszewo, poprzez potwierdzenie wykonania robót przez firmę, choć faktycznie nie były wykonane w zakresie i miejscu opisanym w umowie)

 - Jarosławowi F. (byłemu pracownikowi Urzędu Gminy w Zakroczymiu) oskarżonemu o czyn z art. 271 § 1 kk (chodzi o poświadczenie w listopadzie 2014 r. nieprawdy w dokumencie w postaci protokołu końcowego odbioru robót  i przekazania do eksploatacji inwestycji w postaci modernizacji drogi gminnej w miejscowości Wygoda Smoszewska, w ten sposób że potwierdził wykonanie inwestycji, choć faktycznie takie prace nie zostały wykonane)

 - Teresie G. (byłej skarbnik Gminy Zakroczym) oskarżonej o dwa czyny z art. 271 § 1 kk i art. 77 pkt 2 Ustawy o rachunkowości (chodzi o dopuszczenie w lutym 2013 i 2014 r. do zawarcia w rocznych sprawozdaniach RB -27 z wykonania planów dochodów budżetowych jednostki samorządu terytorialnego za lata 2012 i 2013  nierzetelnych danych w zakresie dochodów uzyskanych przez Zakład Gospodarki Komunalnej w Zakroczymiu

 - Robertowi R. (byłemu pracownikowi Urzędu Gminy Zakroczym) oskarżonemu o czyn z art. 271 § 1 kk (chodzi o poświadczenie w listopadzie 2014 nieprawdy w dokumencie w postaci protokołu końcowego odbioru robót  i przekazania do eksploatacji inwestycji w postaci modernizacji drogi gminnej w miejscowości Wygoda Smoszewska, w ten sposób że potwierdził wykonanie inwestycji, choć faktycznie takie prace nie zostały wykonane).

Co zrobi Gmina?

Prokurator do Sądu Rejonowego skierował akt oskarżenia wraz z wnioskiem o warunkowe umorzenie postępowania. Obecny burmistrz Artur Ciecierski nie chciał komentować decyzji prokuratury. Jak ustaliła nasza redakcja, kancelaria prawna, która reprezentuje interesy Gminy Zakroczym, wystąpi do prokuratury o dostęp do akt postępowania. Gmina jako pokrzywdzona w sprawie ma prawo nie zgodzić się z wnioskiem prokuratury o warunkowe umorzenie postępowania w całości lub w stosunku tylko do niektórych osób. Jakie ostatecznie zapadną decyzję? O tym zapewne dowiemy się dopiero na sali sądowej.

/MK/

TAGI: