Zakroczym: Kandyduję by wprowadzić zmiany

O rozwoju Zakroczymia, braku perspektyw dla młodych ludzi, potrzebie zmian w urzędzie oraz alternatywie dla obecnych władz z Magdaleną Radzikowską – kandydatką na urząd burmistrza Zakroczymia rozmawia Radosław Krajewski z portalu Wirtualny Nowy Dwór

KWW Stawiamy na Rozwój wystawił Panią jako kandydatkę na urząd burmistrza Zakroczymia. Dlaczego zdecydowała się Pani kandydować?

Najkrótsze i najprostsze wyjaśnienie brzmi: Bo mi zależy. Zależy mi na tym, by moje dzieci i ich rówieśnicy mogli dorastać w gminie, której nie będą się wstydzić. Gdy obserwuję sytuację gminy – realizowane inwestycje, organizowane przedsięwzięcia kulturalne, czy estetykę przestrzeni publicznej dochodzę do wniosku, że już chyba gorzej być nie może. Jakość oferowanych nam mieszkańcom usług, oferta jaką otrzymują młodzież i dzieci czy wreszcie transparentność wydatkowania naszych wspólnych, publicznych pieniędzy jest poniżej standardów wyznaczonych w okolicznych samorządach, a może nawet w kraju.

Kandyduję na to stanowisko, po to aby wprowadzić zmiany. Uważam, że mogę służyć gminie i mieszkańcom moją wiedzą i doświadczeniem. Do wyborów idę wspólnie z 10 kandydatami na radnych. Są to ludzie, którzy dotychczas nie byli radnymi. Cieszą się dużym zaufaniem w swoich społecznościach. Wspólnie chcemy wprowadzić wyższy standard w naszej gminie, na co czeka większość mieszkańców.

W którym kierunku powinien rozwijać się Zakroczym?

Kierunek rozwoju przyjęty w strategii rozwoju gminy z 2004r. która została opracowana na okres do roku 2020 uważam za słuszny i należy dążyć w tę stronę. Zapisano tam, że gmina Zakroczym będzie miejscem przyjaznym mieszkańcom, przedsiębiorcom i turystom.

Najważniejszy jest człowiek i od tego uważam, że należy zacząć myślenie o przyszłości gminy. Musimy stworzyć warunki młodym ludziom, aby od nas nie uciekali i mieli zapewniony lepszy start w dorosłe życie. Jeśli absolwent szkoły średniej jest skazany na wynajmowanie mieszkania poza Zakroczymiem, ponieważ chcąc studiować nie ma jak dojechać z domu na uczelnie to nie oszukujmy się, ale on do nas już nie wróci. Jeśli dzieci i młodzież nie otrzymują atrakcyjnej oferty na spędzanie wolnego czasu, to nie oburzajmy się że chodzą po ulicach, czy przesiadują na przystankach.

Wiele osób upatruje szansy Zakroczymia w rozwoju turystyki, jako głównej gałęzi gospodarki. Ja nie jestem zwolenniczką tego kierunku. Uważam, że Zakroczym nie ma dziś wystarczającego potencjału aby stanowić istotny punkt na turystycznej mapie Mazowsza. Musimy inwestować w przedsięwzięcia, które przede wszystkim będą służyć mieszkańcom, a „przy okazji” stanowić atrakcję turystyczną. Istotną branżą jest rolnictwo, z którego utrzymuje się nadal znaczna grupa mieszkańców. Wsparcie tego sektora poprzez promocję, szkolenia, ułatwienie dostępu do wiedzy i nowych technologii w tej dziedzinie jest jednym z kierunków, w którym musimy iść.

Otwartość na potrzeby gminnej społeczności, a nie tylko zachcianki „wybranych”, „uprzywilejowanych” pozwala podnieść standard życia wszystkich mieszkańców gminy, a to jest wzajemnie powiązane z rozwojem gminy.

W jednym ze swoich wystąpień mówiła Pani o likwidacji niepotrzebnych etatów. Jakie stanowiska w Zakroczymiu są zbędne?

Uważam, że w strukturze organizacyjnej zakroczymskiego urzędu zbędne jest stanowisko wiceburmistrza. Jeśli rozpocznie się proces wzrostu to wtedy być może trzeba będzie wrócić do tego rozwiązania. Obecnie jednak wydatkowanie 130.000 zł rocznie za utrzymanie tego etatu jest moim zdaniem nierozsądne. Za te pieniądze można zorganizować letni wypoczynek dla 100 dzieci, czy np. wyposażyć kompleksowo plac zabaw albo zbudować 40 latarni. Jeśli przeanalizujemy zakres obowiązków przypisanych do tego stanowiska jeszcze bardziej utwierdzimy się, że decyzja taka jest słuszna. Wiem z doświadczenia, ze urząd może funkcjonować bez wiceburmistrza, wymaga to tylko reorganizacji pracy a otrzymujemy finansową korzyść. Co do innych rozwiązań –wydaje się zasadne stworzenie jednej jednostki obsługującej merytorycznie i finansowo pracę szkół i przedszkoli, z kreatywnym kierownikiem. Będę chciała przeanalizować stworzenie Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w gminie, który obejmowałby miejskie placówki oświatowe. Rozwiązanie to należy rozpatrzyć pod względem merytorycznym i finansowym, tak by było możliwe bez straty na jakości nauczania.

Z pewnością, rzeczą która bulwersuje mieszkańców jest brak przejrzystości przy zatrudnianiu osób do urzędu gminy i jednostek organizacyjnych. Brak konkursów, co jest łamaniem prawa to standard, nawet przy zatrudnianiu nauczycieli do publicznego przedszkola finansowanego ze środków unijnych – co jest niedopuszczalne. Analizując wyniki finansowe za ostatnie 4 lata zauważyłam także, że wydatki na wynagrodzenia w urzędzie i jednostkach wzrastają rocznie o ok. 330.000 zł, co stanowi prawie 40% rocznego zadłużenia. Wzrost wydatków na wynagrodzenia nie przekłada się na wzrost wynagrodzeń pracowników. Wnioskuję, że związany jest ze wzrostem liczby zatrudnionych.

Na samorządzie spoczywa obowiązek zapewniania komunikacji na terenie gminy. Wielu mieszkańców uskarża się że nie mają jak dojechać do Zakroczymia czy Nowego Dworu. Widzi Pani jakieś możliwe rozwiązania?

Transport lokalny, w naszej gminie powinien być priorytetem dla władz. Nie możemy zakładać, że większość z nas ma samochody i sobie dojedzie do Twierdzy do autobusu, do Nowego Dworu czy Warszawy. Nie możemy udawać, że likwidowanie kolejnych połączeń przez przewoźników nie stanowi dla nas problemu. Możliwe rozwiązania wypracowali już inni i trzeba przeanalizować, dostosować do potrzeb mieszkańców i przenieść na nasze podwórko. Uważam, że komunikacja powinna być rozpatrywana z poziomu potrzeb całego powiatu a nawet szerszym. Wtedy mamy większe szanse na znalezienie tańszych, ale bardziej dopasowanych do potrzeb mieszkańców rozwiązań. Rozwiązania, nad którymi należy się pochylić to min. dopłaty do przewozów, skoordynowanie rozkładów jazdy czy wreszcie prowadzenie rozmów w celu stworzenia linii na odcinku Dworzec PKP Modlin – Zakroczym.

Jak przekonać niezdecydowanych do głosowania na Panią?

Nie będę próbowała „kupić” głosów za czekoladę, bo nie chcę obrażać mieszkańców. Jestem o tym głęboko przekonana, że gdyby nie manipulowanie wyborcami w wielu samorządach, w tym w naszej gminie wybory miałyby inny wynik. Apeluję do mądrości naszej społeczności, aby nie dała się przekupić obietnicami.

Zarządzanie jakąkolwiek instytucją – a gminą w szczególności – wymaga właściwego doświadczenia i predyspozycji. Pracuje w samorządzie od wielu lat, poznałam wysokie standardy pracy i wysoką jakość oferowanych mieszkańcom usług. Wiem jak pozyskiwać środki zewnętrzne – zajmuję się tym na co dzień, potrafię rozmawiać z ludźmi. Myślę, że najlepszym argumentem może być poparcie jakiego udzieliło mi prawie 30% mieszkańców w wyborach w 2010r. Teraz jestem bogatsza o 4 lata doświadczenia i wiedzy. Niezdecydowanych zapraszam do kontaktu - meilowo, telefonicznie bądź osobiście możemy podyskutować, wymienić się poglądami.

Uważam, że warto zaryzykować i dać mi kredyt zaufania. Wiem jak działa samorząd, wiem na czym polega praca w urzędzie i zarządzanie. Ufając mi mieszkańcy nie kupują „kota w worku”.

Dziękuję za rozmowę.
Ja również i zapraszam 16 listopada do oddania na mnie głosu.

R.K.
ja