Zakroczym: Wywiad z burmistrzem Arturem Ciecierskim

O mowie nienawiści, o rodzinie, o nagonce w lokalnej prasie, o odwołaniu dyrektora szkoły i o planach na 2019 r. rozmawiamy z Arturem Ciecierskim burmistrzem Zakroczymia.

W 2018 roku w gminie Zakroczym dało się usłyszeć mowę nienawiści. Jak teraz z perspektywy czasu ocenia Pan to jak prowadzona była kampania wyborcza?
To nie była kampania wyborcza. Oczywiście mówię o opozycji. Swoje działania opierała na ogromnej nienawiści do mojej osoby. Z perspektywy czasu ciężko mi zrozumieć, że można tak bardzo przekroczyć granice. Jeśli dotykasz w walce politycznej rodzinę to nie masz klasy, kultury, nie masz niczego wartościowego w sobie, jesteś nikim. No może masz pieniądze, za które chcesz „kupić” ludzi. Tylko, że ludzie nie są naiwni. Jest takie powiedzenie „nic tak nie jednoczy jak wspólny wróg”. Pewnie dlatego miałem tylko jednego kontrkandydata. Merytorycznie nic na mnie nie mieli to sięgnęli dna atakując mnie w taki a nie inny sposób. Miałem podczas kampanii chwile niepewności. Przecież głośno mówiło się o kupowaniu głosów i to za nie małe pieniądze. Mieszkańcy pokazali jednak ogromną moc. Moje obawy były niepotrzebne. Frekwencja i głosy przełożyły się na wynik. Jeszcze raz dziękuję za ogromne zaufanie jakim mnie obdarzono. Nie zawiodę zakroczymian. Gwarantuję.

Nagonka na Pana osobę odbiła się również na rodzinie. Jak oni to przeżywali? Czy rodzina odetchnęła już z ulgą?
Miniony rok nie był łatwy dla mnie i mojej rodziny. W czerwcu po długiej chorobie odszedł mój tata. On razem z moją mamą ogromnie przeżywali to co o mnie mówią i piszą. Zawsze mówiłem im „nie słuchajcie, nie czytajcie”. Mój tata chciał dożyć dnia nazajutrz po wyborach. Chciał móc zaśmiać się wszystkim moim wrogom politycznym w twarz. Niestety ułożyło się inaczej.

Żona bardzo przeżywała kampanię. Nie tyle co o mnie piszą, ale to co może się wydarzyć. Np. któregoś ranka przed domem znaleźliśmy za wycieraczką na szybie jej służbowego auta lokalną gazetę. To pewnie nic, ale zawsze z tyłu głowy pojawiają się myśli, do czego mogą posunąć się moi wrogowie polityczni. Moja żona po wyborach, gdy odetchnęła, że to już koniec, powiedziała, że za 5 lat nie ma opcji, abym znowu startował w wyborach, że dzieci będą starsze i będą słyszeć i czytać o ojcu. To chyba najlepsza opinia jak przeżywała całą kampanię moja rodzina. Żona zawsze mnie wspierała i za 5 lat też będzie. Zakroczym to misja. Kocham to miasto i całą gminę, i dopóki będę mógł, będę ją reprezentował.

Mimo całej zmasowanej akcji Pana przeciwników, zdobył Pan poparcie ¾ mieszkańców gminy. Czas brać się do roboty. Jakie plany na 2019 rok?
Wiele planów, które chcę zrealizować nie będzie widoczna gołym okiem dla mieszkańców. Jak wiadomo mieszkańcy chcą inwestycji. Oczywiście inwestycje w tym roku także będą. Jednak chcę poważnie zająć się ochroną środowiska. To mój cel na ten rok. Sprawą poliszynela jest, że w wielu miejscach ścieki trafiają na pola czy do parów. Skończymy z tym. Póki co mówię o tym, gdzie tylko można. Kary administracyjne to ostateczność. Ponadto już podjęliśmy działania, aby wybudować zlewnię w takim miejscu, aby auta asenizacyjne nie jeździły przez Rynek. Chcemy wiosną wysprzątać całą gminę i tereny nad Wisłą. Chcę, aby gmina Zakroczym była czystą gminą, choć i tak jest dużo lepiej niż w przeszłości. Chcę uruchomić kolejne procedury sporządzenia nowych planów zagospodarowania przestrzennego. Zawsze podkreślam, że to klucz do rozwoju. Musimy rozpocząć prace nad aktualizacją strategii rozwoju gminy, która obowiązywać będzie do 2030r.

W ostatnich dniach złożony został akt oskarżenia przeciwko byłemu dziennikarzowi, który w 13 artykułach pisał nieprawdziwe informacje na Pański temat. Jak Pan myśli co nim kierowało?
Nie chcę tego oceniać. Szczerze, żal mi tego człowieka. Moim zdaniem dał się zmanipulować i jak to w życiu bywa, pewnie coś tam go przekonało, żeby miał takie a nie inne podejście. Jednak nie może być tak, że pozostanie bezkarny za to co robił. Musi ponieść konsekwencje. Wierzę, że Sąd sprawiedliwie oceni cały materiał i wyda adekwatny wyrok. A jeśli były redaktor podejdzie z pokorą do całej sytuacji na pierwszej pojednawczej rozprawie, to zaoszczędzimy czasu Sądowi i wszystkim. Ja nie mam zamiaru się mścić. Nie jest też tak, że kieruje mną nienawiść. Tylko tak po ludzku, należy brać odpowiedzialność i ponosić ją za swoje słowa.

Co dalej w sprawie Składowiska Odpadów?
Od kilku miesięcy zauważamy z mieszkańcami poprawę. Mam nadzieję, że Pan prezes zrozumiał, że jak nie będzie uciążliwości (fetoru) to nikt nie będzie mu utrudniał prowadzenia działalności gospodarczej. Składowisko musi działać zgodnie z prawem. Trzeba je zasypać, zrekultywować i o nim zapomnieć. Audyt został skierowany wszędzie, gdzie było można. Marszałek nakazał wykonać przegląd ekologiczny, a z tego co mi wiadomo spółka nie odwołała się od decyzji jak uprzednio. PINB wszczął oddzielne postępowanie. Powiadomiłem dodatkowo Straż Pożarną w związku z instalacją agregatu prądotwórczego. Reasumując. Cały czas trzymam rękę na pulsie.

W czasie kampanii wyborczej padło hasło budowy budynku komunalnego. Jak wygląda ta sprawa obecnie?
Jesteśmy w trakcie wykonania projektu budowlano - technicznego. Stan jest zaawansowany. Ostatnio zacząłem się zastanawiać nad ostatecznym rozwiązaniem tego projektu. Początkowo założenie było takie, aby wybudować budynek z mieszkaniami socjalnymi tj. pod klucz. Jednak rozważam inną opcję. Może wybudujemy budynek z mieszkaniami w stanie surowym do wykończenia. Rada Miejska, na mój wniosek, może rozważyć dużą bonifikatę w sprzedaży. Podkreślam, że na pewno chcę wyburzyć dwa kolejne budynki. Muszę mieć gdzie przenieść mieszkańców. Koncepcja może się jeszcze zmieniać. Wielu mieszkańców trochę bulwersuje fakt, że chcemy wybudować mieszkania i oddać je za darmo. To zmusza do refleksji i zastanowienia nad całą sytuacją. Jednak na pewno ten projekt zostanie zrealizowany w obecnej kadencji, a co do formy, jeszcze jest trochę czasu do analizy.

Decyzja o odwołaniu dyrektora Szkoły Podstawowej w Wojszczycach odbierana jest przez Pańskich przeciwników jako zemsta. Jak Pan to skomentuje?
Dochodzą i do mnie takie informacje. Pewni ludzie widzą sprawy tak jak chcą widzieć i dlatego takie opinie. Nie uciekam od całej sytuacji. Prawdą jest, że Pan Sebastian Koczanowski, mój były kolega, zdradził mnie, okazał się nielojalny, w trakcie kampanii stanął po drugiej stronie, oczerniał mnie i robił wszystko, żeby zdyskredytować w oczach mieszkańców. Jednak zapewniam, że jego odwołanie nie jest związane z zemstą z mojej strony. Gdyby szkoła była zarządzona jak należy nie byłoby mowy o odwołaniu. Dzisiaj słychać, że ogromne grono nauczycieli odetchnęło z ulgą. Docierają do mnie coraz to nowsze informacje co do kierowania przez poprzedniego dyrektora placówką w zakresie prowadzonej dokumentacji, a także w kwestii traktowania nauczycieli. Z perspektywy czasu jest mi wstyd, że powołałem taką osobę na to stanowisko. Ludzie chcę rządzić a powinni zarządzać. To jest ogromna różnica, której nie potrafią zauważyć tylko niedowartościowani ludzie. Osobiście nie mam problemu z przyznaniem się publicznie do błędu. To moja najgorsza decyzja personalna w poprzedniej kadencji. Niektórzy nie dorośli do pełnienia pewnych funkcji.

W jednej z Pańskich wypowiedzi padło hasło o budowie Ratusza na Rynku. Czy jest aktualne?
Budowa ratusza w rynku miejskim jest aktualna. W tej kadencji chcę podjąć, zgodnie z tym co mówiłem, konkretne działania w tej sprawie. Do 2028 r. chcę wybudować nowy ratusz. Jeśli ten plan uda się zrealizować to będzie coś wspaniałego. Mam plan na całą rewitalizację Rynku Miejskiego. Ratusz jest głównym elementem tej rewitalizacji.

Jest Pan dumny z rozwoju Zakroczymia?
Jestem ogromnie dumny z tego, że Zakroczym się zmienia. Na Pana pytanie odpowiedź przyjdzie z czasem. Mówiąc o rozwoju trzeba mieć na uwadze napływ nowych inwestorów, napływ nowych mieszkańców. To jest proces. Na ten proces składa się m.in. dobry plan zagospodarowania przestrzennego i wiele innych aspektów. Jestem przekonany, że wraz z przebudową trasy S7 i dobrym miejscowym planem tereny wokół będą się zapełniały nowymi inwestycjami.

A jaki będzie Zakroczym w 2023 roku?
Jeszcze piękniejszy niż ten z 2018 r. Mam fioła na punkcie wizerunku i czystości. Chcemy otworzyć się na Wisłę, postawić na turystykę. Mam wiele planów. Nie wiem czy do 2023 r. wszystko uda się zrealizować. Zakroczym jest bogaty w historię. W 2015 r. obchodził 950 lecie istnienia. Zasługuje na piękny wizerunek. Dodam, że w tej kadencji, dokładnie w 2022 r., kolejna wspaniała rocznica przed nami. Mianowicie 600-lecie nadania praw miejskich. Marzę, aby te uroczystości były jeszcze piękniejsze niż te w 2015 r.

Mam wspaniałych ludzi wokół siebie. Gmina ma wspaniałych, chętnych do działania radnych. Wspólnie osiągniemy sukces.

Dziękuję za rozmowę
Ja również dziękuję i pozdrawiam czytelników portalu Wirtualny Nowy Dwór

TAGI: