Tłok, pośpiech i skupienie na zakupach to dla kieszonkowców idealne warunki do działania. Złodzieje potrafią przez dłuższy czas obserwować swoją ofiarę, aby w odpowiednim momencie niepostrzeżenie zabrać portfel lub dokumenty. W minioną niedzielę na targowisku miejskim w Płońsku 5 osób padło ofiarą takich kradzieży. Policjanci apelują o czujność i przypominają, jak uchronić się przed kieszonkowcami.
Zatłoczone miejsca, takie jak targowiska, sklepy czy środki komunikacji publicznej, sprzyjają działaniu kieszonkowców. Sprawcy najpierw obserwują wybraną osobę i sprawdzają, gdzie przechowuje pieniądze lub dokumenty. Następnie podchodzą blisko, często celowo potrącają, popychają albo tworzą sztuczny tłok. W takich warunkach łatwo o moment nieuwagi, który złodziej natychmiast wykorzystuje.
Kieszonkowcy działają zarówno w pojedynkę, jak i w kilkuosobowych grupach. Często jeden z nich dokonuje kradzieży, a pozostali odwracają uwagę ofiary, powodują zamieszanie lub przejmują skradzione rzeczy. Sprawcy starają się niczym nie wyróżniać. Mogą wyglądać jak zwykli klienci robiący zakupy. Wśród nich mogą być kobiety, mężczyźni, osoby starsze, a nawet dzieci.
W niedzielę, 8 marca, na targowisku miejskim w Płońsku po raz kolejny doszło do kilku kradzieży kieszonkowych. Ofiarami padli między innymi 73-latek i 41-latka z powiatu płońskiego, 47-latka z powiatu legionowskiego oraz dwie mieszkanki powiatu płockiego w wieku 62 i 56 lat. Wszystkie osoby straciły portfele z pieniędzmi, dokumentami oraz kartami płatniczymi. Straty wyniosły od kilkuset do kilku tysięcy złotych.














