39-letnia kobieta została pogryziona przez psa w typie amstaffa, gdy próbowała ochronić swojego niewielkiego pupila. Do zdarzenia doszło w niedzielę, 25 października, w pobliżu targowiska przy ul. Rembielińskiego w Płocku.
Do niebezpiecznej sytuacji doszło około godz. 10. 41-letni mieszkaniec Płocka spacerował z psem w typie amstaffa, prowadzonym na smyczy. W pewnym momencie zwierzę zaatakowało niewielkiego szpica należącego do 39-letniej kobiety. Właścicielka próbowała osłonić swojego psa własnym ciałem. Wtedy została pogryziona w rękę. Kobieta wymagała pomocy medycznej i trafiła do szpitala.
Właściciel psa był pod wpływem alkoholu
Pies miał kaganiec, ale nie był on założony na jego pysk. Policja ustaliła również, że 41-letni właściciel zwierzęcia był pod wpływem alkoholu. Płoccy policjanci prowadzą postępowanie, które ma wyjaśnić dokładny przebieg zdarzenia i ustalić odpowiedzialność za atak.











