Wstrząsające kulisy podwójnego zabójstwa w Raciążu wychodzą na jaw. Śledczy ujawnili pierwsze wyniki sekcji zwłok starszego małżeństwa – skala obrażeń jest tak duża, że nie da się nawet dokładnie policzyć zadanych ciosów.
Rany na całym ciele. „Nakładały się na siebie”
Z ustaleń prokuratury wynika, że ofiary miały liczne obrażenia zadane ostrymi narzędziami. Rany znajdowały się na całym ciele, a ich liczba jest trudna do określenia, ponieważ – jak podkreślają śledczy – „nakładały się na siebie”. To potwierdza wcześniejsze informacje o wyjątkowo brutalnym charakterze zbrodni.
Ofiarami byli dziadkowie podejrzanego
Do tragedii doszło w domu jednorodzinnym, gdzie znaleziono ciała 72-letniej kobiety i 86-letniego mężczyzny. Jak ustaliła policja, byli oni dziadkami zatrzymanego 29-latka. Mężczyzna sam zadzwonił na numer alarmowy i poinformował o zabójstwie. Na miejscu został zatrzymany przez funkcjonariuszy.
Narzędzia zbrodni i przebieg śledztwa
Śledczy od początku wskazywali, że ofiary zginęły od ran ciętych i rąbanych zadanych ostrymi narzędziami. Nieoficjalne ustalenia mówią o użyciu m.in. siekiery lub innych niebezpiecznych narzędzi.
Prokuratura nadal prowadzi intensywne czynności – zabezpieczono ślady, materiał genetyczny oraz dowody z miejsca zbrodni. Motyw działania sprawcy pozostaje niejasny.
Sprawa wciąż budzi ogromne emocje
Zbrodnia w Raciążu wstrząsnęła lokalną społecznością. Mieszkańcy podkreślają, że ofiary były spokojnymi, starszymi ludźmi, a tragedia wydarzyła się w miejscu, które wcześniej nie budziło żadnych podejrzeń. Śledczy zapowiadają kolejne ustalenia w najbliższych dniach.










