Paraliż komunikacyjny w Nowym Dworze Mazowieckim. Kierowcy stali godzinami w korkach, autobusy notowały ogromne opóźnienia

Niedzielne popołudnie i wieczór (7 czerwca) upłynęły pod znakiem gigantycznych korków w Nowym Dworze Mazowieckim. Podczas powrotów z długiego weekendu miasto zostało niemal sparaliżowane przez tysiące samochodów próbujących ominąć utrudnienia na drodze ekspresowej S7.

Najtrudniejsza sytuacja panowała w Twierdzy Modlin. Pokonanie zaledwie około dwóch kilometrów zajmowało kierowcom nawet godzinę. Zakorkowane były główne ulice prowadzące przez dzielnicę, a sznur pojazdów ciągnął się przez wiele kilometrów.

Powodem komunikacyjnego chaosu było rozpoczęcie prac związanych z rozbudową drogi ekspresowej S7 na odcinku Czosnów – Kiełpin. Kierowcy wracający z Mazur, Pomorza oraz nadmorskich miejscowości, chcąc uniknąć utrudnień na ekspresówce, zjeżdżali na węźle Lotnisko Modlin i przez Nowy Dwór Mazowiecki próbowali dostać się w kierunku Jabłonny i Warszawy.

Skutki zatorów odczuli nie tylko kierowcy samochodów osobowych, ale również pasażerowie komunikacji publicznej. Nowodworska Komunikacja Autobusowa została zmuszona do wprowadzenia zmian w kursowaniu autobusów. Część kursów pomijała przystanki na osiedlu Modlin Stary, aby ograniczyć opóźnienia i utrzymać przejezdność tras.

Mimo wprowadzonych zmian nie udało się uniknąć poważnych problemów. Niektóre autobusy notowały opóźnienia sięgające nawet 70 minut. Wybrane kursy linii N5 zostały skrócone lub całkowicie odwołane.

Wielogodzinne korki oznaczały także zwiększoną emisję spalin. Setki samochodów stojących przez długi czas z uruchomionymi silnikami emitowały do atmosfery dodatkowe ilości dwutlenku węgla oraz innych szkodliwych substancji. Eksperci od lat zwracają uwagę, że długotrwałe postoje w korkach znacząco zwiększają negatywny wpływ transportu drogowego na środowisko.

Nie brakowało również nerwów wśród kierowców. Wielu podróżnych, którzy po kilku dniach wypoczynku wracali do domów, utknęło w zatorach na długie godziny. W mediach społecznościowych pojawiały się liczne relacje mieszkańców i kierowców opisujących sytuację jako jedną z najgorszych od wielu miesięcy.

Wszystko wskazuje na to, że podobnych problemów można spodziewać się także podczas kolejnych weekendowych powrotów. Rozbudowa trasy S7 na odcinku Czosnów – Kiełpin to wieloletnia inwestycja, która potrwa jeszcze około 2–3 lat. Oznacza to, że kierowcy podróżujący między Warszawą a północną częścią Mazowsza muszą przygotować się na okresowe utrudnienia, a mieszkańcy Nowego Dworu Mazowieckiego mogą jeszcze niejednokrotnie odczuć skutki zwiększonego ruchu tranzytowego przebiegającego przez miasto.

– W niedzielę, 7 czerwca 2026 r., Nowy Dwór Mazowiecki zmagał się z zatorami drogowymi, które utrzymywały się nieprzerwanie od około godziny 14:00 do 22:00. Zakorkowana była ul. gen. Thommee (DK85), jej główne wloty po stronie Modlina oraz znaczna część Twierdzy Modlin, gdzie przejazd w godzinach szczytu zajmował ponad 100 minut. Przyczyną paraliżu były powroty z długiego weekendu czerwcowego oraz omijanie remontowanego odcinka DK7 między Czosnowem a Kiełpinem. Dodatkowo nawigacje kierowały ruch przez Nowy Dwór Mazowiecki. Szacujemy, że przez rondo przy moście im. Feliksa Pancera przejechało nawet 10 tys. dodatkowych pojazdów – przekazał naszej redakcji Sebastian Sosiński burmistrz Nowego Dworu Mazowieckiego.

Utrudnienia dotknęły również Nowodworską Komunikację Autobusową. Odwołano 4 kursy, 6 skierowano na trasy skrócone, a łączne opóźnienia wyniosły 495 minut. Dwa kursy były opóźnione o około 100 minut przy rozkładowym czasie przejazdu wynoszącym około 30 minut. W celu ograniczenia skutków utrudnień rotowano pojazdami pomiędzy liniami N3 i N5, a informacje dla pasażerów były na bieżąco publikowane w mediach społecznościowych NKA.

Miasto od blisko dwóch lat zwraca uwagę Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad na ryzyko związane z kierowaniem ruchu z trasy S7 przez Nowy Dwór Mazowiecki. Temat był wielokrotnie poruszany podczas spotkań w ministerstwach, rozmów z GDDKiA oraz przez Radę Miejską. Prowadzone są również działania dotyczące uznania mostu im. Franciszka Pancera i ciągu DK85 za infrastrukturę kluczową dla obronności państwa oraz wypracowania doraźnych i docelowych zmian na rondzie przy moście. – dodaje burmistrz Sosiński.

Nie ma zgody na traktowanie dróg krajowych nr 85 i 62 jako alternatywnego korytarza tranzytowego dla ruchu omijającego utrudnienia na S7. W związku z wydarzeniami z 7 czerwca Miasto ponownie wystąpi do GDDKiA o pilne działania i wdrożenie rozwiązań chroniących mieszkańców przed skutkami podobnych sytuacji w przyszłości. Opracowywane są również rozwiązania możliwe do wdrożenia „od ręki” przez miasto – w przypadku zaistnienia podobnych utrudnień. – informuje Sebastian Sosiński.

Ads Blocker Image Powered by Code Help Pro

Wyłacz adblocka!

Wykryliśmy, że używasz rozszerzeń do blokowania reklam. Utrzymujemy się wyłącznie z reklam. Wesprzyj nas, wyłączając je.