Po serii poważnych zdarzeń w polskich szkołach premier Donald Tusk zwrócił się o zdecydowane zwiększenie obecności Policji w rejonie placówek oświatowych. Funkcjonariusze mają nie tylko patrolować okolice szkół, ale – po uzgodnieniu z dyrektorem – pojawiać się również wewnątrz budynków.
Decyzja zapadła w czwartek, 8 października, podczas pilnej narady zwołanej po kolejnych aktach przemocy w polskich szkołach. W ostatnich dniach doszło m.in. do ataku w Ostrołęce, zatrzymania 17-latka podejrzewanego o przygotowywanie ataku w Sierpcu oraz tragicznego zdarzenia w Leszczydole-Nowinach pod Wyszkowem.
W tym ostatnim przypadku 15-letni były uczeń zaatakował nożem trzy osoby. 37-letniej pracownicy szkoły, mimo prowadzonej reanimacji, nie udało się uratować.
Premier: policja przynajmniej raz dziennie w szkole
Podczas czwartkowej narady Donald Tusk zwrócił się do kierownictwa Policji o zwiększenie liczby patroli w rejonie placówek oświatowych. Premier wskazał, że funkcjonariusze powinni w ramach rutynowego patrolu przynajmniej raz dziennie pojawić się w szkole, a nie tylko przejeżdżać w jej pobliżu. Chodzi o zwiększenie widoczności Policji i szybsze wychwytywanie potencjalnych zagrożeń.
Policjanci będą również wchodzić do szkół
Do zapowiedzi premiera odniósł się minister spraw wewnętrznych i administracji Marcin Kierwiński. Poinformował, że patrole w okolicach szkół zostaną wzmocnione, a stosowne polecenia przekazano do komend powiatowych. Co ważne, policjanci mają wchodzić bezpośrednio do szkół po wcześniejszych ustaleniach z dyrektorem placówki.
Komenda Główna Policji zdecydowała również o prowadzeniu wzmożonych kontroli prewencyjnych przez funkcjonariuszy służb patrolowo-interwencyjnych oraz dzielnicowych w rejonie każdej szkoły podstawowej i ponadpodstawowej. Szczególna uwaga ma być zwracana na osoby znajdujące się w bezpośrednim sąsiedztwie placówek, których zachowanie może wskazywać na potencjalne zagrożenie. Wiadomości Onet











