Sochaczewska policjantka wraz z mężem – emerytowanym funkcjonariuszem Służby Ochrony Państwa, ujęli nietrzeźwego kierowcę. Mężczyzna, który przyjechał do sklepu po alkohol, miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Teraz grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności. To kolejny przykład na to, że dbałość o bezpieczeństwo nie kończy się wraz z zakończeniem swojej zmiany czy służby.
Sochaczewska policjantka z Wydziału dw. z Przestępczością Ekonomiczną po pracy pojechała wraz z mężem na zakupy. W pewnym momencie jej uwagę zwrócił Volkswagen, którego kierowca co jakiś czas zjeżdżał ze swojego pasa ruchu. Auto zatrzymało się przy sklepie, a kierowca wszedł do środka. Chwilę później wrócił do auta z zakupionym alkoholem i próbował odjechać. Policjantka wspólnie z mężem, który jest emerytowanym funkcjonariuszem Służby Ochrony Państwa, uniemożliwili mężczyźnie dalszą jazdę.
Funkcjonariuszka skontaktowała się z oficerem dyżurnym jednostki, który skierował na miejsce patrol. Badanie stanu trzeźwości 65-letniego kierowcy wykazało, że miał w organizmie ponad 3 promile alkoholu. Mężczyzna został zatrzymany i doprowadzony do Komendy Powiatowej Policji w Sochaczewie, a następnie osadzony w pomieszczeniu dla osób zatrzymanych.
Po wytrzeźwieniu mieszkaniec gminy Nowa Sucha usłyszał zarzut kierowania pojazdem znajdując się w stanie nietrzeźwości. Przyznał się do popełnienia przestępstwa. Teraz grozi mu kara do 3 lat pozbawienia wolności.
Policyjna służba nie kończy się wraz z zakończeniem swojej zmiany. Dbałość o bezpieczeństwo i umiejętność właściwej oceny sytuacji pozostają również poza godzinami służby. Na uznanie zasługuje również postawa jej męża – emerytowanego funkcjonariusza Służby Ochrony Państwa. Mimo zakończenia służby on również nie pozostał obojętny za zagrożenie.
asp. szt. Agnieszka Dzik










