„Słowa dotrzymuję” – burmistrz Sebastian Sosiński podsumowuje dwa lata rządów w Nowym Dworze Mazowieckim

Turystyka, bezpieczeństwo, nowe żłobki i audyty w miejskich jednostkach – o tym wszystkim rozmawiamy z burmistrzem Nowego Dworu Mazowieckiego, Sebastianem Sosińskim. Dwa lata po wyborach przyszedł czas na pierwsze rozliczenie obietnic.

Wielokrotnie słyszymy, że Nowy Dwór Mazowiecki ma niewykorzystany potencjał turystyczny. Co miasto robi, żeby to zmienić?

Potencjał związany z rzekami i Twierdzą Modlin jest ogromny i rzeczywiście przez lata nie był optymalnie wykorzystywany. Od 2011 roku, kiedy powstało Centrum Informacji Turystycznej, liczba odwiedzających wzrosła z 2700 do blisko 50 000 rocznie. To pokazuje, że kierunek jest słuszny. Teraz chcemy to rozwinąć – planujemy, żeby Nowodworski Ośrodek Sportu i Rekreacji przejął organizację ruchu turystycznego, w tym zarabianie na wydarzeniach i obsłudze gości. W Twierdzy Modlin, której w tym roku obchodzimy 220-lecie, już w majówkę uruchomiliśmy pierwsze wycieczki z nowym Centrum Informacji Turystycznej. Mam nadzieję, że w najbliższym czasie ruch turystyczny wyraźnie się rozkręci.

Co konkretnie dzieje się nad rzeką?

Na bazie budynków siedziby WOPR powstaje centrum sportów wodnych. Będą tam nowe pomosty droga techniczna i długo wyczekiwany slip do wodowania łodzi. Modernizujemy też infrastrukturę nadbrzeżną – pojawiają się toalety przy plażach, nowe wejścia, przeprowadziliśmy prace oczyszczające duży odcinek Narwi. W Modlinie nad rzeką zrobiliśmy kapitalny remont istniejącego placu zabaw. Zniknęły zabawki bez atestów, w zamian pojawiły się nowe, a stare wysłużone przeszły remont. Zrobiliśmy remont altan, ustawiliśmy też jedną nową. Do tego nowe grille, ławki, oświetlenie i niezbędny monitoring.

Jak burmistrz ocenia bezpieczeństwo w mieście?

Mieszkańcy mają prawo oceniać to indywidualnie i rozumiem różne odczucia. Faktem jest, że infrastruktura monitoringu jest archaiczna i od bardzo dawna nie działa tak, jak powinna. Nie będę tego ukrywał, choć rozumiem, że z punktu widzenia bezpieczeństwa publicznego nie jest to najlepsza informacja.

I co z tym zrobicie?

Testujemy nowy system monitoringu oparty na sztucznej inteligencji. Będzie automatycznie identyfikował zdarzenia niepożądane, wykluczał ruch pojazdów nieuprawnionych i na bieżąco informował operatora. W tym roku rozwiążemy problem systemu i będziemy dalej rozbudowywać infrastrukturę kamer. Policja i prokuratura potwierdzają, że monitoring odgrywa kluczową rolę – zarówno jako materiał dowodowy, jak i czynnik prewencyjny.

A nielegalne kasyna – to problem w Nowym Dworze?

Tak i wzięliśmy się za to konkretnie. Mieszkańcy zgłaszają nam lokalizacje, inwentaryzujemy je i przekazujemy do Krajowej Administracji Skarbowej oraz Policji. W pierwszej kolejności zamknęliśmy punkty, które bezprawnie wykorzystywały mienie miejskie. Kolejne są sukcesywnie likwidowane, choć dynamika działań KAS nie jest tak wysoka, jakbyśmy tego oczekiwali.

Dwa lata i strażnicy dla jednostki OSP Ratownictwo Wodne wciąż nie ma. Kiedy coś się ruszy?

Wybudowanie strażnicy to nie jest problem. Problemem jest to, że druhowie z OSP RW szczegółowo określili parametry działki, jakiej potrzebują, a takiej działki w naszych zasobach nie ma. Podjęliśmy więc działania zmierzające do jej pozyskania z zasobów Skarbu Państwa. Wytypowaliśmy tereny PKP przy wiadukcie w Modlinie. Odbyliśmy szereg rozmów z PKP i Ministerstwem Infrastruktury. PKP przesłało nam dokumenty geodezyjne, trwają podziały działek. To długi proces i obawiam się, że jeszcze trochę potrwa. Jestem jednak optymistą – to konkretne działania, a nie tylko rozmowy. Co ważne, przy okazji tego projektu marzy nam się połączenie ulicy Kolejowej z Kaszewskiego, nowe parkingi i poprawa komunikacji w tej części miasta.

Co z drogami? Obejmując urząd, nie było żadnej dokumentacji projektowej?

Dokładnie tak – zaczynaliśmy praktycznie od zera. Dziś jesteśmy w trakcie projektowania kilku, jeśli nie kilkunastu ulic. Między innymi Kępa Nowodworska, Przytorowa, Chryzantemy, Prądzyńskiego, Szpitalna, Kadetów. Rozpoczęliśmy budowę długo wyczekiwanej ulicy Małej i zlikwidowaliśmy księżycowy krajobraz na ulicy Przemysłowej. Prowadzimy też rozmowy z powiatem w sprawie remontów ulic Kopernika i Paderewskiego – w ciągu roku – dwóch powinny być wyremontowane.

Obiecał Pan trzy żłobki i przedszkole. Na jakim etapie są te plany?

Kończymy budowę pierwszego miejskiego żłobka – ruszy we wrześniu. Wkrótce zaczniemy prace w zakupionym obiekcie przy ulicy Pogodnej, gdzie powstaną kolejne oddziały. Trwają też prace koncepcyjne nad żłobkiem w zespole szkolnym na Osiedlu Młodych. To realne, namacalne efekty – już we wrześniu mieszkańcy poczują różnicę.

Głośna była sprawa odwołania dyrektor Nowodworskiego Ośrodka Kultury. Co się tam wydarzyło?  

Konsekwentnie audytujemy wszystkie miejskie jednostki i mieszkańcy znają wyniki tych kontroli – protokoły są publiczne. W NOSiR-ze ujawniliśmy szereg działań niezgodnych z prawem, teraz mamy nowego dyrektora i współpraca układa się dobrze.

W 2025 roku stworzyliśmy dla Nowodworskiego Ośrodka Kultury największy budżet w historii, blisko 6,5 miliona złotych. Przy takich środkach mam obowiązek zadbać o to, żeby były wydatkowane zgodnie z prawem, bo finalnie to na mnie spoczywa odpowiedzialność za publiczną kasę. Pani dyrektor, posługując się różnymi opiniami prawnymi, uniemożliwiła jednak pełne przeprowadzenie kontroli. To był bezpośredni powód odwołania. Po nim dokończyliśmy audyt – wykazał nieprawidłowości w zamówieniach publicznych.

Czy są obietnice z kampanii, których – patrząc z perspektywy dwóch lat – nie uda się zrealizować?  

Nie. I mówię to z pełną świadomością, bo tworząc program wyborczy nie obiecywałem rzeczy niemożliwych. Wszystkie zobowiązania są publicznie dostępne – zrobiłem to celowo, żeby można było mnie z nich rozliczyć. Realizujemy je, a przy okazji działamy też w obszarach, których nie obiecywałem, ale uznałem, że wymagają interwencji.

Ostatnie pytanie: za trzy lata Sebastian Sosiński startuje ponownie?

Staram się o tym nie myśleć. Nie jestem politykiem i nie chcę być zakładnikiem politycznych kalkulacji. Trzy lata to dużo czasu. Na pewno chcę poddać się ocenie mieszkańców – może niekoniecznie przez urny, ale przez pryzmat tego, co obiecałem i co zrobiłem. Dziś jest na to za wcześnie.

Dziękujemy za rozmowę.

Ads Blocker Image Powered by Code Help Pro

Wyłacz adblocka!

Wykryliśmy, że używasz rozszerzeń do blokowania reklam. Utrzymujemy się wyłącznie z reklam. Wesprzyj nas, wyłączając je.