Szkolenie na torze Modlin dla kierowców karetek

Co łączy profesjonalny tor z przeszkodami dla fanów szybkiej jazdy sportowymi autami z kierowcami ambulansów stołecznego pogotowia ratunkowego? Okazuje się, że wiele, bo jazda karetką na sygnale po ulicach w godzinach szczytu coraz częściej przypomina jazdę po ekstremalnym torze z przeszkodami. Dlatego dyrekcja warszawskiego pogotowia ratunkowego swoich kierowców i kierowców-ratowników wysłała na szkolenie z doskonalenia techniki jazdy. Zajęcia odbywają się na profesjonalnym torze Modlin w Nowym Dworze Mazowieckim pod okiem najlepszych trenerów.

To pierwsza tego typu inicjatywa w Polsce. Wcześniej na takich torach swoje umiejętności szkolili wyłącznie funkcjonariusze Biura Ochrony Rządu, kierowcy służb specjalnych, żandarmerii wojskiej, policjanci i kierowcy VIP.

Mało kto wie, że warszawskie pogotowie ratunkowe jest największe w kraju. Obsługuje 8% wszystkich interwencji medycznych z zakresu ratownictwa medycznego w Polsce, czyli 250 tys. rocznie. Oznacza to, że zespoły ratownictwa medycznego mają ich średnio ok. 500 na dobę. I choć o jakości pracy stołecznego pogotowia świadczą zarówno międzynarodowi audytorzy z jednostek certyfikujących, tytuły mistrzowskie zdobywane przez zespoły ratownictwa medycznego w mistrzostwach ratownictwa medycznego, jak i liczne e-maile i listy od wdzięcznych pacjentów, to szybkie i sprawne dotarcie ambulansu do pacjenta w zakorkowanej stolicy potrafi być nie lada wyzwaniem. Korki, kierowcy nagminnie łamiący przepisy i wjeżdżający wprost pod koła rozpędzonych ambulansów to niestety norma.

Wydłuża się więc nie tylko czas dojazdu karetek do pacjentów, ale dodatkowo zwiększa się liczba sytuacji niebezpiecznych, które w prostej linii mogą prowadzić do wypadków i kolizji. W stolicy znaleziono na to sposób. Kierowcy ambulansów – jako pierwsi w Polsce szkolą się na profesjonalnym torze w Nowym Dworze Mazowieckim pod okiem wysokiej klasy trenerów ze szkoły bezpiecznej jazdy.

Kierowcy pogotowia uczą się nie tylko kontroli nad sobą, ale także tego, co zrobić, gdy auto wpadnie w poślizg czy jak bezpiecznie hamować na śliskiej i mokrej nawierzchni. Szkolenia odbywają się często w ekstremalnych warunkach pogodowych, także we mgle czy przy silnych opadach śniegu.

Szkolenia składają się z wykładów teoretycznych i zajęć praktycznych, które odbywają się na torach szkoleniowym i treningowo-sportowym. Tory składają się z czterech płyt poślizgowych, płyt z szarpakiem, przeszkód suchych i mokrych. Na nawierzchni jezdni wszystkich modułów szkoleniowych umieszczono oznakowanie poziome odwzorowujące autentyczne warunki drogowe.

Zajęcia teoretyczne odbywają się w szesnastoosobowych grupach. Zajęcia praktycznie również – z jedną tylko różnicą.
Do każdego kursanta przydzielony jest jeden instruktor i jeden samochód szkoleniowy. Wszystkie symulacje i ćwiczenia realizowane są w kontrolowanych warunkach jazdy, ale z dużą intensywnością, bo praktyka czyni mistrza. Kierowcy ambulansów zdają sobie sprawę, że gdy do ćwiczonych sytuacji doszłoby w naturalnych warunkach uznane zostałyby za niebezpieczne.

Kierowcy ambulansów uczą się więc jak minimalizować niebezpieczne sytuacje na drodze i jak minimalizować ryzyko jazdy.

Z danych Komendy Głównej Policji wynika, że tylko w 2020 roku w całej Polsce doszło do 23 531 wypadków drogowych – rok wcześniej było ich aż 30 288. W zeszłym roku na drogach zginęło 2 480 osób, a jeszcze rok wcześniej aż 2 909 osób. W wypadkach w 2020 roku rannych zostało 26 456 osób. W porównaniu do 2019 roku, kiedy obrażenia odniosło 35 477 osób, liczba osób rannych zmniejszyła się aż o 9 021.