Zakonnicy z Zakroczymia będą ogrzewani ekologicznie

Kilka dni temu mieszkaniec Zakroczymia, przesłał do naszej redakcji zdjęcie dymiącego komina zakroczymskiego klasztoru Braci Mniejszych Kapucynów. Czytelnik poinformował, że zakonnicy paląc w piecu zadymiają okolicę i wokół klasztoru nie da się oddychać świeżym powietrzem. Zapytaliśmy Kurie Prowincjalną Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów o sposób ogrzewania klasztoru i przyległych budynków.

– Za murami klasztornymi są, 3 budynki, które są ogrzewane w różny sposób. Zaczynając od Honoratianum, to możemy się pochwalić ekologicznością, są tam bowiem nowoczesne pompy ciepła, fotowoltaika itp. Budynek Ośrodka Apostolstwa Trzeźwości ma ogrzewanie na ekogroszek. Jedynie klasztor, który jest budynkiem zabytkowym, jest jeszcze do tyłu w tym względzie – przekazał br. Tomasz Wroński OFMCap, sekretarz prowincjalny.

Obecnie wspólnota stara się o pozwolenie na budowę, aby przeprowadzić remont całej instalacji grzewczej w klasztorze. Do końca tego roku planowane jest wydanie zgody. Wtedy w przyszłym roku w zależności od pozyskania funduszy rozpocznie się przygotowanie budynku do zmiany całej instalacji grzewczej w klasztorze.

Konieczna będzie wymiana okien, zmiana kotłowni z węglowej na gazową wraz ze zmianą grzejników, wymiana instalacji elektrycznej, ocieplenie strychu. Czeka więc nas wiele prac, które mocno spowalniają decyzję konserwatora, który nie pozwala na wiele działań, które przyspieszyłyby konieczny remont instalacji sanitarnej. Kolejnym problemem są fundusze, które staramy się pozyskać – mówi br. Wojciech Sugier OFMCap, gwardian zakroczymskiego klasztoru.

Bracia przepraszają tych, którym dym utrudnia życie, i proszą jeszcze o trochę cierpliwości. O ile wymiana kotłowni w prywatnym domu nie jest rzeczą prostą, o tyle w zabytkowym budynku jest to jeszcze bardziej skomplikowane.

Zobacz również