Emolinek: W szkole nie został żaden uczeń

Szkoła Podstawowa w Emolinku gm. Zakroczym, rozpoczęła nowy rok szkolny 2020/2021 z dyrektorem, księgową i kilkoma stanowiskami z obsługi. Rodzice po uzyskanych informacjach od burmistrza w ciągu pierwszego tygodnia roku szkolnego przepisali dzieci do innych szkół.

Ponownie ruszy procedura likwidacji szkoły w Emolinku. Zapewne teraz to tylko formalność. Burmistrz Artur Ciecierski chce, aby budynek nadal służył lokalnej społeczności – Obecnie trwają analizy, czy parter budynku zaadoptujemy na przedszkole, czy żłobek gminny. Na pewno, jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem, od 1.09.2021 r. ten budynek nadal będzie służył społeczności gminy Zakroczym – dodaje burmistrz.

Wszystkim byłym uczniom szkoły w Emolinku, którzy zostali przepisani do szkoły w Zakroczymiu gmina zapewnia dowóz, a dyrekcja i nauczyciele wszelkie wsparcie.

W przestrzeni publicznej pojawiły się informacje rozpowszechniane przez samych rodziców dzieci ze szkoły w Emolinku, że decyzja o przepisaniu dzieci została na nich wymuszona poprzez nieprzygotowanie przez burmistrza roku szkolnego.

Oto wypowiedź przewodniczącej Rady Rodziców Elżbiety Nowakowskiej Mieszkowskiej zamieszczona na profilu burmistrza w mediach społecznościowych: – „To jeżeli nie ma planu lekcji, większości nauczycieli to Pan uważa, że szkoła była przygotowana. Dla nas rodziców to było następne zniechęcenie nas do szkoły i zmuszenie do przepisania. Bo dla nas dzieci są najważniejsze”

Poprosiliśmy burmistrza, aby odniósł się do tej wypowiedzi i ogólnie do całej sytuacji i stawianych publicznie zarzutów.

„Co do wypowiedzi Pani przewodniczącej to szczerze jej współczuję. Znalazła się w trudnej sytuacji. Najpierw publicznie krytykowała szkołę w Zakroczymiu, a teraz zapisała do niej swoje dziecko. Liczy się jednak przyszłość i dobro jej dziecka i wszystkich dzieci. Co do stawianych zarzutów informuję, że rok szkolny został przygotowany zgodnie z przepisami prawa oświatowego. Został powołany dyrektor, który zatrudnił całą, podkreślam całą kadrę pedagogiczną. Plan zajęć również był przygotowany. Dyrekcja postanowiła pierwszy dzień nauki przeznaczyć na zajęcia opiekuńczo wychowawcze i zapoznanie dzieci z funkcjonowaniem szkoły w obecnej sytuacji związanej z epidemią. Jeszcze tego samego dnia znaczna większość dzieci została przepisana. Od dnia kolejnego zajęcia odbywały się normalnie, aż do przepisania wszystkich dzieci. Dodaję, że po rozpoczęciu roku szkolnego rodzice pytali mnie o organizację nauki. Szczerze odpowiedziałem im, że wznowimy procedurę likwidacji szkoły w najbliższym roku szkolnym, że zajęcia odbywać się będą w systemie trzech zmian, że zostanie w sposób znaczący zgodnie z przepisami prawa oświatowego zastosowana organizacja zajęć łączonych. Poinformowałem, że uczynię co w mojej mocy, aby ogrzać szkołę i nie przenosić dzieci w zimę do szkoły w Zakroczymiu. Wyraźnie podkreśliłem, że jeśli rodzicom nie odpowiadają takie warunki, to niech pomyślą przede wszystkim o swoich dzieciach i już teraz przepiszą swoje dzieci. Zachęciłem, aby w przypadku podjęcia takiej decyzji była to szkoła w Zakroczymia. Widać, że rodzice podjęli słuszną decyzję. Najważniejsze są dzieci i jakość kształcenia” – mówi Artur Ciecierski, burmistrz Zakroczymia.

Tymczasem do naszej redakcji dotarła wiadomość od jednego z rodziców, który prosi o anonimowość.
„Szanowna redakcjo, jeśli będziecie pisać o szkole w Emolinku to proszę o anonimowość, ponieważ sytuacja jest dla mnie trudna wobec niektórych rodziców, z którymi wspólnie walczyłam o szkołę. Jednak chcę podzielić się ważną opinią. Nadal jestem zła na władze samorządowe, że szkoły w Emolinku nie będzie. Pewnie ta złość kiedyś minie, a minie na pewno. Moje dziecko od kilku dni uczęszcza do szkoły w Zakroczymiu. Burmistrz mówił i pisał wielokrotnie, że po miesiącu dzieci docenią warunki i szkołę w której się uczą. Pomylił się. Moje dziecko już po kilku dniach jest zachwycone. Zostało wspaniale przyjęte przez kolegów i koleżanki, a także nauczycieli. Rzeczywiście zaczynam rozumieć , że czasami na problem należy popatrzeć z dwóch stron. Ja osobiście ogromnie się cieszę wraz z mężem, że nasze dziecko jest zadowolone ze szkoły w Zakroczymiu, a jak ono jest zadowolone, to my rodzice również. Przepraszam wszystkich, że mówiłam i pisałam źle o szkole w Zakroczymiu”

TAGI: