Intensywne opady śniegu w Nowym Dworze Mazowieckim sprawiły, że służby miejskie musiały pracować bez przerwy, aby utrzymać drogi przejezdne i zapewnić funkcjonowanie komunikacji. Burmistrz Sebastian Sosiński podsumowuje działania odśnieżania, reakcję służb na zgłoszenia mieszkańców i plany wzmocnienia sprzętu na kolejne opady.
W pierwszych dniach nowego roku Nowy Dwór Mazowiecki zmierzył się z intensywnymi i częstymi opadami śniegu, które wpłynęły na funkcjonowanie miasta. Burmistrz Sebastian Sosiński w swoim komunikacie, przedstawił informacje dotyczące przebiegu akcji zimowego utrzymania dróg, pracy służb komunalnych oraz reagowania na zgłoszenia mieszkańców.
Opady śniegu
Jak informują władze miasta, w ciągu zaledwie sześciu dni służby komunalne wykonały prace porównywalne z tymi, które zazwyczaj realizowane są w trakcie całego sezonu zimowego. Choć sytuacja nie została określona jako „zima stulecia”, to według miasta podobnej intensywności opadów nie notowano od 2009 roku. Kluczowym problemem była nie tylko ilość śniegu, ale przede wszystkim jego częstotliwość, powodująca szybkie ponowne zasypywanie wcześniej oczyszczonych dróg i chodników.
Reakcja służb i organizacja pracy
Miasto podkreśla, że służby reagowały na bieżąco, zgodnie z prognozami pogody oraz alertami Rządowego Centrum Bezpieczeństwa. Pojazdy Miejskiego Zakładu Oczyszczania oraz Miejskiego Serwisu Komunalnego są wyposażone w systemy GPS, co umożliwia dokładne monitorowanie czasu i miejsca wykonywania prac.
Podczas opadów solarki pracowały bez przerwy, a ekipy odśnieżające chodniki rozpoczynały działania już w godzinach nocnych – od 2:00 i 4:00 nad ranem. Wsparciem były również dodatkowe zespoły skierowane do odśnieżania przystanków autobusowych. Jak komunikuje burmistrz, w wyjątkowych sytuacjach w prace porządkowe angażowali się także pracownicy urzędu miasta.
– Nie jest prawdą, że były święta i w związku z tym nikt nie pracował. Pracownicy mają dyżury, a solarki podczas opadów pracowały cały czas. Ekipy odśnieżające chodniki zaczynały pracę o godz. 2:00 i 4:00 w nocy. W piątek dwie dodatkowe ekipy pomagały przy odśnieżaniu przystanków autobusowych. Ponieważ częstotliwość i intensywność opadów była tak duża, że istniało ryzyko, że nie wszystkie zdążą odśnieżyć, to w prywatny samochód wsiedli dwaj urzędnicy, którzy pracowali do późnych godzin nocnych, by w tym pomóc i doprowadzić do porządku wszystkie przystanki na terenie miasta. – napisał burmistrz Sosiński.
Sprzęt i zasoby
Władze miasta przyznają, że przy takiej skali opadów liczba dostępnego sprzętu okazała się niewystarczająca do natychmiastowego rozwiązania wszystkich problemów w całym mieście. W ostatnich dniach zużyto ilości piasku i soli porównywalne z całym sezonem zimowym w poprzednich latach. Jednocześnie miasto zapowiada wzmocnienie zaplecza technicznego jednostek komunalnych.
Drogi i komunikacja
Zgodnie z informacjami przekazanymi przez urząd, przez cały okres intensywnych opadów wszystkie drogi na terenie Nowego Dworu Mazowieckiego pozostawały przejezdne, z wyjątkiem dwóch incydentów wynikających z błędów operatora. Komunikacja miejska funkcjonowała, choć odnotowano pojedyncze usterki autobusów i problemy kadrowe, które (jak zapowiada miasto) będą podstawą do naliczenia kar umownych.
Odpowiedzialność za chodniki i zgłoszenia mieszkańców
Miasto przypomina, że nie wszystkie chodniki, parkingi czy drogi osiedlowe znajdują się w jego zarządzie. Za odśnieżanie terenów przyległych do prywatnych posesji, wspólnot mieszkaniowych czy spółdzielni odpowiadają ich właściciele lub zarządcy. Straż Miejska prowadzi interwencje w przypadkach niedopełnienia tych obowiązków oraz monitoruje sytuację osób w kryzysie bezdomności.
Mieszkańcy mogą zgłaszać problemy za pośrednictwem trzech numerów telefonów: do MZO, MSK (w godzinach pracy) oraz całodobowo do Straży Miejskiej. W okresach największych opadów 31 grudnia zdarzały się chwilowe trudności z połączeniem, jednak (jak zapewniają władze) wszystkie zgłoszenia były przyjmowane i weryfikowane.
– Brak telefonu, na który można zgłosić problem? Mamy ich aż trzy! Telefon do MZO, do MSK (w godzinach pracy zakładów) i całodobowy telefon do Straży Miejskiej. Wszyscy cały czas przyjmują zgłoszenia. W czasie opadów 31 grudnia z uwagi na obciążenie linii czasowo występowały trudności z połączeniem. Sprawdzaliśmy to jednak bieżąco. Dostałem też wiele sygnałów z prośbą o interwencję, dlatego wszystkie zgłoszenia, które trafiały do mnie czy moich zastępców w mniej lub bardziej oficjalny sposób, przekazywaliśmy od ręki służbom i weryfikowaliśmy ich realizację. Część zgłoszeń sprawdzałem sam (również te opisywane chociażby na facebookowych forach). – napisał Sebastian Sosiński.
Dalsze działania i prognozy
Władze miasta deklarują dalsze monitorowanie sytuacji oraz bieżące reagowanie na kolejne opady, które zapowiadane są w prognozach pogody wraz ze spadkiem temperatur. Jednocześnie burmistrz podkreśla, że miasto analizuje przebieg dotychczasowych działań, aby w przyszłości jeszcze lepiej przygotować się na podobne sytuacje. Mieszkańcy proszeni są o zachowanie ostrożności oraz przekazywanie informacji o zagrożeniach i problemach wymagających interwencji.











