Najpierw były podróże do Włoch i wspólna miłość – winnice. I szalony pomysł Anny i Dariusza Bieleckich: a może by tak u nas? A później już konkrety: badania gleby, szukanie odpowiednich dla mazowieckiego klimatu odmian winorośli i mnóstwo ciężkiej pracy. Tak pięć lat temu zaczęła powstawać koło Pomiechówka Winnica Nuna.
Ta niezwykła nazwa to najprawdziwsza nazwa miejscowości, w której rodzina Bieleckich ma gospodarstwo rolne od co najmniej czterech pokoleń, czyli ponad stu lat. Kiedyś rosły tu głównie truskawki. Okazało się, że lekkie, przewiewne, piaszczyste gleby są idealne także dla winorośli.
Państwo Bieleccy zgrabnie podzielili się pracą – on, rolnik z dziada pradziada i wielbiciel mechanizacji, dba o produkcję owoców, maszyny i bezpieczeństwo sadzonek (w czasie przymrozków chroni je lodowa mgiełka okrywająca pąki przed ujemnymi temperaturami!) Ona zajmuje się produkcją wina i marketingiem. Razem przyjmują gości i cieszą się, że dzięki ogólnopolskiemu dystrybutorowi można zamówić ich wina do posiłku w restauracjach od Karkonoszy po wybrzeże Bałtyku.
Na 3,5 hektarach dawnych pól truskawkowych rośnie dziś 15 tysięcy winnych krzewów – aż 10 różnych odmian. Powstają z nich wina białe i czerwone, a na skórkach – także pomarańczowe.
Budynki produkcyjne i degustacyjne zostały harmonijnie wkomponowane w lokalny krajobraz. Winnica Nuna, po wyprodukowaniu pierwszych roczników win, otwiera się na enoturystykę. Goście będą mogli zapoznać się na miejscu z całym procesem produkcji – od dbania o winne krzewy, przez dojrzewanie owoców i winobranie po produkcję wina, butelkowanie, korkowanie i etykietowanie i degustację, rzecz jasna.
Ale to nie wszystko: gości witają nie tylko krzewy winnej latorośli aż po horyzont, do samego lasu, ale także… zabytkowe egzemplarze samochodów marki Fiat. To tylko część kolekcji Dariusza Bieleckiego, który zgromadził ich ponad 20.
A skąd się wzięło słowo Nuna? Prawdopodobnie jest pozostałością miejscowego nazewnictwa przedsłowiańskich mieszkańców tych ziem – Prusów i zapewne oznacza po prostu – nowa. Tak jak winnica na Mazowszu, która pojawiła się niedawno, ale mocno i zdecydowanie zaczęła wrastać w lokalny krajobraz.













