Zatrzymanie trzech paserów, odzyskana w całości Toyota i odnalezione części ze skradzionych aut to efekty akcji stołecznych policjantów z Grupy „Orzeł”. Podejrzani wpadli w kompleksie leśnym na terenie powiatu wołomińskiego, gdy przystępowali do demontażu skradzionej w nocy Toyoty. Zatrzymani usłyszeli zarzuty w Prokuraturze Rejonowej w Wołominie. Sąd Rejonowy w Wołominie nie uwzględnił wniosku prokuratora i zwolnił podejrzanych, nie stosując wobec nich żadnych środków zapobiegawczych.
Policjanci z Grupy „Orzeł” namierzyli „dziuplę” samochodową w jednej z miejscowości w powiecie wołomińskim. W kompleksie leśnym odnaleźli białą Toyotę, która nie posiadała założonych tablic rejestracyjnych. Funkcjonariusze zwrócili uwagę na wjeżdżającego do lasu busa. Podejrzewając, że mogą być to paserzy, postanowili ich obserwować z pewnej odległości. Z pojazdu wysiadło trzech mężczyzn, którzy od razu podeszli do zaparkowanej Toyoty. Ich zachowanie wskazywało, że będą demontować auto na części.
Funkcjonariusze wkroczyli do akcji. Na ich widok mężczyźni rzucili się do ucieczki. Dwóch z nich wsiadło do busa. Kierowca próbował najechać na interweniującego policjanta. Finalnie nie udało im się uciec i obaj mężczyźni zostali zatrzymani. Ostatni z mężczyzn rzucił się do ucieczki w głąb lasu, a po chwili zaatakował ścigającego go policjanta. Gdy funkcjonariusze dogonili uciekiniera, ten nadal był agresywny i uderzał ich rękami. Został obezwładniony i zatrzymany. W wyniku ataku agresora jeden z policjantów doznał urazu twarzy.
W trakcie dalszych czynności policjanci odkryli, że odnaleziona Toyota została skradziona w nocy z terenu warszawskiej Białołęki. Następnie funkcjonariusze sprawdzili posesję, przy której zaparkowany był pojazd. Grupa „Orzeł” znalazła na niej rozmontowaną Toyotę, której rama i części zostały zabezpieczone do dalszej identyfikacji. Kolejnym odkryciem były liczne części samochodowe, niektóre z numerami VIN. Dzięki indywidualnym numerom policjanci ustalili, że prawdopodobnie pochodzą one ze skradzionych w Warszawie i okolicach pojazdów.
Dalsze ustalenia policjantów zaprowadziły ich do innej miejscowości w powiecie wołomińskim, gdzie na jednej z posesji znajdowały się kontenery z kolejnymi częściami samochodowymi.
Odnalezione auta i części zostały zabezpieczone do dalszych czynności.
Na chwilę obecną policyjni specjaliści wstępnie ustalili, że części samochodowe znalezione na posesjach pochodzą z co najmniej sześciu skradzionych Toyot, których wartość przekracza ponad pół miliona złotych. Znalezione elementy zostaną poddane szczegółowym badaniom celem ustalenia, czy pochodzą z innych kradzionych samochodów.
Mężczyźni usłyszeli w Prokuraturze Rejonowej w Wołominie zarzuty paserstwa, a dwóch z nich dodatkowo zarzut czynnej napaści na policjantów. Trzeci z mężczyzn, który zaatakował policjantów, podejrzany jest również o stosowanie przemocy w celu zmuszenia funkcjonariusza do zaniechania czynności służbowej. Każdy z podejrzanych był już w przeszłości karany za paserstwo i odbywali oni za te przestępstwa wyroki pozbawienia wolności.
Pomimo wniosku o zastosowanie tymczasowego aresztowania dla podejrzanych, Sąd Rejonowy w Wołominie zwolnił mężczyzn i nie zastosował wobec nich żadnych środków zapobiegawczych.
Tekst: mł. asp. Bartłomiej Śniadała
Foto i film: WPS KSP, WKS KSP


















