Nowy Dwór Maz: Referendum bo?

We wtorek (15.12) inicjatorzy przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania burmistrza Nowego Dworu Mazowieckiego przed końcem kadencji, poinformowali o zebraniu 2818  podpisów. Listy trafiły do Komisarza Wyborczego w Warszawie.

Wielu niezorientowanych po dzisiejszej publikacji o tym że zebrano wymaganą liczbę podpisów pod wnioskiem, pytało co zarzuca się burmistrzowi? Odpowiedź łatwo znaleźć na profilu inicjatywy referendalnej.

Powody?

Głównym powodem jest utrata zaufania do działań burmistrza Jacka Kowalskiego. W szczególności inicjatorzy wskazują na brak należytego nadzoru nad miejskimi spółkami oraz narastające zadłużenie miasta i zły nadzór nad inwestycjami. Według inicjatorów w Nowym Dworze Mazowieckim, nie przeprowadza się konsultacji społecznych z mieszkańcami oraz nie zaspokaja się podstawowych potrzeb mieszkańców.

Co dalej?

Komisarz Wyborczy musi sprawdzić listy z podpisami w rejestrze wyborczym. Po potwierdzeniu, że zebrano wymagalną ilość podpisów, ustali termin referendum. Wtedy mieszkańcy będą musieli odpowiedzieć na pytanie, czy są za odwołaniem burmistrza czy za pozostawieniem na stanowisku?

Koszty

Za przeprowadzenie referendum zapłaci miasto ze środków własnych. Jak poinformował burmistrz Jacek Kowalski, będzie to kwota około 50.000 złotych.

- Koszt referendum to znikoma kwota w porównaniu z marnotrawstwem publicznych pieniędzy pod rządami burmistrza. Przypominamy o przeroście zatrudnienia w jednostkach miejskich, dodatkowych milionowy kwotach doliczanych do przetargów na inwestycje i wielkich kosztach obsługi zadłużenia - mówi Marek Wiewiórski z inicjatywy referendalnej.