Zakroczym: Burmistrz poparł Rafała Trzaskowskiego

W dniu dzisiejszym na profilu społecznościowym burmistrza Zakroczymia Artura Ciecierskiego pojawił się wpis do mieszkańców z prośbą o wzięcie udziału w nadchodzących wyborach prezydenckich. Choć nie pada nazwisko kandydata na którego burmistrza zachęca aby oddać głos, to z opublikowanego tekstu wynika jasno, że poparcie otrzymał Rafał Trzaskowski. 

Burmistrz Ciecierski wspólnie z włodarzami innych gmin i miast zainicjował akcję #wybierzSamorząd.

Poniżej treść listu burmistrza Artura Ciecierskiego:

Szanowne Mieszkanki i Szanowni Mieszkańcy ❗
Mija szósty rok odkąd pełnię urząd burmistrza Zakroczymia i jestem samorządowcem. Przez ten czas zrozumiałem dobrze czym dla naszego kraju jest samorząd i jak ważną rolę odgrywa. Wspólnie z włodarzami innych gmin i miast zainicjowaliśmy akcję #wybierzSamorząd.
W niedzielę 12 lipca 2020 r. wybierzemy osobę, która przez najbliższe pięć lat będzie Prezydentem Rzeczypospolitej Polskiej. Zdecydowałem się skierować do Państwa ten list, aby zwrócić uwagę na to, jak wielkie znaczenie dla naszych wspólnot ma ten wybór. Pałac Prezydencki nie jest tak odległy od naszych małych ojczyzn, jak czasem nam się wydaje, a decyzje, które w nim zapadają, mają wpływ na naszą codzienność.
Przez ostatnie 30 lat, świadomi, odpowiedzialni i zaangażowani obywatele wielokrotnie dowodzili, że są w stanie poradzić sobie z największymi przeciwnościami i budować dobrą przyszłość. Skok cywilizacyjny jaki dokonał się w ostatnich trzech dekadach- nowa infrastruktura drogowa, wodociągi i kanalizacja, infrastruktura sportowa, szkoły, dynamiczny rozwój gospodarki, wzrost zamożności, wyższa jakość życia, to dorobek samorządów. Tymczasem nad samorządami gromadzą się czarne chmury. Rząd głosi, że samorządy radzą sobie słabo, a ludziom żyłoby się lepiej, gdyby państwo mocniej scentralizować. Toczy się powolny, dobrze zaplanowany proces, który prowadzi do katastrofy samorządowych budżetów, a więc w istocie samorządów. Rząd dodaje zadań i obowiązków, nie dodając lub wręcz ograniczając środki finansowe przeznaczone na ich realizację.
Tak się dzieje chociażby w przypadku oświaty, pomocy społecznej, służby zdrowia, gospodarki odpadami. Środków, które otrzymujemy z budżetu centralnego po prostu nie wystarcza na realizację tego, co musimy robić w imieniu rządu lub w ramach określonych przez władze państwa. Przykładem mogą być podwyżki dla nauczycieli. Wszyscy chcemy, by zarabiali godnie. Trzeba sobie jednak uświadomić, że jeśli rząd przyznaje nauczycielom podwyżki, a nie przyznaje samorządom odpowiednio zwiększonej subwencji na ich realizację, to pieniędzy na wypłaty zwyczajnie brakuje. Rząd szykuje ustawę, parlament uchwala, prezydent podpisuje, ale to samorząd w ogromnej mierze musi za te podwyżki zapłacić. Takie są fakty. To łatwa droga do zniszczenia każdego samorządu, bo gospodarka każdej gminy opiera się na finansach. Samorząd może je znaleźć tylko rezygnując z innych zadań, np. budowy nowych dróg, chodników, oświetlenia, przedszkoli, żłobków, rozbudowy systemu wodno – kanalizacyjnego, czy też budżetów obywatelskich, wsparcia działalności organizacji pozarządowych, funkcjonowania klubów seniora czy sportu. Już dziś zauważyć można w Polsce samorządy, które praktycznie nie są w stanie realizować żadnych inwestycji, bo wydatki bieżące, a więc utrzymanie szkół i innych jednostek, a także zadania zlecone przez rząd, pochłaniają całe ich budżety.
Coraz częściej władze centralne próbują przerzucać odpowiedzialność za błędne i nieudolne decyzje z rządu, parlamentu i prezydenta, na samorządy. Samorządowców z całej Polski zbulwersowała jedna z wypowiedzi obecnego Prezydenta, który na zarzut emeryta: „Daliście emerytom trzynastki, po te 900 złotych proszę pana, a zabraliście mi 1200 za śmieci. Po co żeście dali jak tu zabrali?” odpowiedział: „Wie Pan, tu problem polega na tym, że tak, tu Pan dostał 13-stkę ode mnie i od rządu, a cena śmieci to jest samorząd”. Opłaty dla mieszkańców rzeczywiście ustalają samorządy, ale system musiały zorganizować tak, jak nakazała ustawa. Samorządowcy wskazywali, że to zła droga i złe prawo, ale nikt ich nie słuchał. Ustawę przegłosowali posłowie PiS-u, podpisał prezydent Andrzej Duda. Jej efektem są olbrzymie podwyżki opłat śmieciowych. Zamiast usłyszeć „przepraszam, to był błąd”, słyszymy, że to wina samorządów.

12 lipca zadecydujemy o tym, jak będą w najbliższych latach wyglądały nasze lokalne społeczności i na co, jako lokalna wspólnota, będziemy mieli wpływ. Te wybory dotyczą nas wszystkich. W Zakroczymiu, Nowym Dworze Mazowieckim, Pomiechówku, Nasielsku, Izabelinie, Czosnowie, Leoncinie, Załuskach, Gdańsku, Olsztynie, Rzeszowie, Płocku czy Warszawie. Dlatego proszę wszystkie Mieszkanki i wszystkich Mieszkańców o wzięcie udziału w głosowaniu i podjęcie racjonalnej decyzji. Proszę, abyście Państwo głosowali ze świadomością, że od Prezydenta zależą nie tylko wizyty międzynarodowe i parady wojskowe, ale też to, ile płacicie za śmieci oraz czy nasza gmina lub powiat będą miały za co zbudować drogę, oświetlenie, czy wyremontować szkołę. To Prezydent podpisuje ustawy, które w ostatnich latach tak bardzo uderzają w samorządy.
Potrzeba nam Prezydenta, który rozumie samorządy oraz ich funkcjonowanie. Tylko Prezydent prowadzący dialog z samorządowcami ze środowisk wiejskich, małych miast i metropolii będzie w stanie zaproponować rządowi konkretne pozytywne rozwiązania. Wybierzmy Prezydenta, który zgodnie z Konstytucją będzie dążył do tego, aby jak najwięcej decyzji było podejmowanych przez nas samych, a nie przez słabo znających realia naszego życia polityków tej czy innej partii.
Wybierzmy Samorząd!
Z wyrazami szacunku
Artur Ciecierski
Burmistrz Zakroczymia
TAGI: