Dzień po zatonięciu BMW w Porcie Pilawa w Białobrzegach przeprowadzono akcję wydobycia samochodu. W niedzielny poranek na miejscu pracowali płetwonurek oraz sześciu ratowników Legionowskiego WOPR, którzy zabezpieczyli pojazd i wydobyli go na brzeg.
Do zdarzenia doszło w sobotę, 19 września, po godz. 17:30. Podczas manewrowania na slipie kierujący BMW stracił panowanie nad samochodem. Auto wpadło do wody i szybko zatonęło. Kierowca zdołał samodzielnie opuścić pojazd. Nikomu nic się nie stało.
Płetwonurek zszedł pod wodę
W sobotę strażacy sprawdzili zatopiony samochód pod kątem obecności innych osób. Próba wydobycia pojazdu wówczas się nie powiodła, ponieważ BMW znajdowało się na zbyt dużej głębokości. Działania służb zakończyły się około godz. 19:00.
Do akcji powrócono w niedzielę rano. Legionowskie WOPR skierowało na miejsce sześciu ratowników oraz płetwonurka. Nurkowie zabezpieczyli samochód, a następnie przy pomocy sprzętu i lin rozpoczęto jego wyciąganie. BMW zostało ostatecznie wydobyte z wody.
Podczas działań ratownicy zabezpieczyli również wycieki płynów z samochodu, ograniczając możliwość ich przedostawania się do wody. Akcja wymagała pracy zarówno ratowników znajdujących się na brzegu i pomoście, jak i płetwonurka działającego bezpośrednio przy zatopionym pojeździe.
Foto: Legionowskie WOPR




















