Od kilku miesięcy na terenie Nowego Dworu Mazowieckiego zaczęła aktywnie działać Fundacja Żywej Historii, która planuje otwarcie Parku Żywej Historii przy ul. Obwodowej. W lutym 2026 Fundacja ogłosiła, że pozyskała blisko 50 000 zł dotacji z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na swój projekt i zapowiada, że planuje pozyskać kolejne środki publiczne na realizację planów. Postanowiliśmy zadać kilka pytań Arturowi Machlowskiemu, Prezesowi Zarządu Fundacji Żywej Historii.
Jak i kiedy powstała Fundacja Żywej Historii i co było impulsem do jej założenia?
Fundacja została powołana 7 marca 2025 roku. Jej głównym celem jest edukacja historyczna oraz promowanie postaw patriotycznych. Fundacja jest całkowicie apolityczna. Planujemy działać na terenie całej Polski a nawet Europy, ale naszym głównym celem jest nasz najważniejszy projekt czyli Park Żywej Historii w Twierdzy Modlin. Ma to być miejsce, w którym chcemy regularnie organizować pikniki historyczne oraz stworzyć ekspozycję poświęconą historii Twierdzy Modlin. Ma to być przestrzeń otwarta dla mieszkańców i turystów. Chcemy aktywnie działać przy rozwoju turystyki historycznej w Twierdzy Modlin, która jest jednym z ważniejszych celów strategii rozwoju miasta Nowy Dwór Mazowiecki. Prywatnie jestem Krakusem, który od wielu lat mieszka w Warszawie. Jako pasjonat historii zakochałem się w Twierdzy Modlin. Przez ostatnie lata miałem przyjemność organizować i współorganizować różne projekty w Nowym Dworze Mazowieckim. Głównie były to wydarzenia związane z inscenizacjami historycznymi. Największym i najważniejszym projektem, który udało mi się zrealizować jest Wielka Kolekcja Historyczna, czyli ogromna wystawa dioram i modeli z klocków konstrukcyjnych COBI w Wieży Czerwonej. Ponieważ rozpiera mnie energia do dalszych działań i ponieważ udało mi się nawiązać fantastyczne kontakty z lokalnymi stowarzyszeniami i fundacjami postanowiłem sformalizować te wszystkie działania i powołać Fundację Żywej Historii. To bardzo pomaga w tym, by bardziej efektywnie realizować pomysły, których mi i moim współpracownikom nie brakuje.
Które dotychczasowe inicjatywy Fundacji uważa Pan za najbardziej udane i dlaczego?
Fundacja działa niecały rok, ale już teraz udało nam się zrealizować wiele projektów. Najważniejszy z nich to rozpoczęcie prac nad Parkiem Żywej Historii w Twierdzy Modlin. Dzięki życzliwości Urzędu Miasta Nowy Dwór Mazowiecki a w szczególności burmistrza Sebastiana Sosińskiego formalności nie trwały długo. Mamy teraz 3 lata na to by udowodnić, że nasz projekt przyczyni się do rozwoju miasta i zwiększy jego atrakcyjność jako celu turystycznego. Nasze działania mają również pomóc lokalnej społeczności, a w szczególności młodzieży w rozwoju pasji do historii. Przy współpracy z Mateuszem Śliwą reprezentującym Nowodworskie Centrum Inicjatyw Społecznych i Mariuszem Wiśniewskim z Grupy Historyczno-Poszukiwawczej Arsenał udało nam się zorganizować już kilka akcji sprzątania Twierdzy Modlin, które zakończyły się wybieraniem kilku ton śmieci zalegających w przepięknych przestrzeniach Korony Środkowej Twierdzy Modlin. Prace porządkowe prowadzimy zgodnie z zaleceniami Mazowieckiego Wojewódzkiego Konserwatora Zabytków a wspiera nas w tym dr inż. arch. Mateusz Budziakowski z Politechniki Krakowskiej, który jest wybitnym specjalistą w zakresie ochrony zabytków.
Warto dodać, że wszelkie działania realizujemy ze środków własnych lub pozyskanych centralnych dotacji publicznych. To dla nas bardzo ważne by na bieżąco informować jak duże środki pozyskaliśmy dla Twierdzy Modlin.
Dosłownie kilka godzin temu dostaliśmy potwierdzenie, że nasz pierwszy wniosek o dofinansowanie z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego na kwotę 50 000 zł został przyznany i bardzo wysoko oceniony. Te środki zostaną przeznaczone na podstawową infrastrukturę Parku Żywej Historii taką jak: ogrodzenia, monitoring, toalety, znaki i tablice informacyjne itp.
Jakie są największe wyzwania w prowadzeniu organizacji zajmującej się popularyzacją historii na żywo?
Przyznam dość przewrotnie, że nam nie trzeba za bardzo pomagać… wystarczy nie przeszkadzać. Gdy tylko rozpoczęliśmy akcję porządkowania Korony Środkowej w Twierdzy Modlin, ktoś ukradł nam narzędzia ogrodnicze: grabie, widły łopaty i inne. Zabytkowe przestrzenie wałów wzdłuż ulicy Obwodowej są regularnie zaśmiecane. Nie dotyczy to tylko zwykłych śmieci i pustych puszek i butelek po alkoholu. Nie brakuje tam też starych mebli czy gruzu po remontach łazienki. Całkiem niedawno w posprzątanej przez naszych wolontariuszy Bramie Szulca znaleźliśmy starą muszle klozetową i zużyte opony. Wciąż odwiedzają nas wandale, którzy farbami w sprayu zostawiają grafitti.
Na szczęście mieszkańcy okolicznych bloków są dla naszych wolontariuszy bardzo życzliwi. Widać, że przybywa osób, którym na sercu leży dobro zabytkowej Twierdzy.
Jaką wizję ma Pan dla Parku Żywej Historii za 5 i 10 lat?
Chciałbym, żeby było to wyjątkowe miejsce w skali Polski a nawet Europy, które łączy edukację historyczną i turystykę. Chcemy aby to miejsce było szczególnie atrakcyjne dla młodzieży, która jest systemowo ogłupiania przez potężne koncerny i media społecznościowe. Przeciętne polskie dziecko bez zająknięcia jest w stanie opisać przebieg bitwy o Gwiazdę Śmierci z filmu Gwiezdne Wojny, wymienić bez zmrużenia oka kilkadziesiąt nazw Pokemonów czy Brainrotów oraz zaśpiewać wulgarne piosenki wygenerowane przez sztuczną inteligencję. Za wzór do naśladowania kreowane są zmutowane Żółwie Ninja a miarą sukcesu ma być liczba lajków pod filmem, w którym ktoś wykonuje obsceniczne ruchy. Ale gdy zapytamy młodzież o generała Wiktora Thommee czy historię Twierdzy Modlin często nie usłyszymy satysfakcjonującej odpowiedzi.
Mam nadzieję, że Park Żywej Historii pomoże przywrócić blask Twierdzy Modlin i pomoże w propagowaniu pamięci o Polakach, którzy walczyli i ginęli w jej obronie. To ma być miejsce gdzie przyjemnie i mądrze można spędzić wolny czas i poznać wspaniałych przyjaciół, których łączy wspólna pasja do historii.
Czy planowane są programy angażujące seniorów i lokalnych pasjonatów historii jako wolontariuszy lub przewodników?
Tak, bardzo liczymy na wsparcie seniorów, którzy pamiętają wiele opowieści, które nigdy nie zostały zapisane. Takie prywatne, bezpośrednie świadectwa są szalenie cenne dla pasjonatów historii. W wielu domach są pamiątki i zdjęcia, które nie są cenne z punktu widzenia materialnego, ale są bezcenne dla pielęgnowania pamięci o Twierdzy Modlin i jej bohaterach. Chcielibyśmy w niedalekiej przyszłości stworzyć cyfrowe archiwum tych materiałów. Liczymy tu na wsparcie lokalnych stowarzyszeń i mieszkańców Nowego Dworu Mazowieckiego.
Jak wygląda harmonogram budowy i uruchomienia poszczególnych stref Parku Żywej Historii?
To projekt, który wymaga ogromnej pracy i wielu środków. Przestrzeń przy ulicy Obwodowej jest szalenie zdegradowana, zaśmiecona i zarośnięta. Budynki są zdewastowane, rozkradzione przez złomiarzy a w wielu miejscach spalone. Stopniowo będziemy się starać przywracać ten teren turystom, ale także mieszkańcom by bezpiecznie można było tam spacerować czy jeździć rowerem. Jeszcze w 2026 roku chcemy zorganizować tam pierwsze wydarzenia i pikniki historyczne oraz ścieżki edukacyjne. Czeka nas jednak jeszcze wiele pracy…
Jakie technologie i metody edukacyjne zostaną zastosowane, by historia była „żywa” i atrakcyjna dla młodzieży?
Mimo, że czujemy się bardzo dobrze w korzystaniu z nowoczesnych technologii i mamy spore doświadczenie w tym temacie, to chcemy do absolutnego minimum ograniczyć cyfryzację Parku Żywej Historii a wręcz skupić się na wszelkich technologiach retro. Papierowe mapy, żywi przewodnicy zamiast ekranów i audioprzewodników, możliwość dotknięcia a wręcz założenia historycznych mundurów zamiast oglądania materiałów wideo… bardzo zależy nam by Park Żywej Historii był miejscem atrakcyjnej ale i mądrej edukacji oraz miejscem gdzie można mile spędzić czas i odpocząć od cyfrowych technologii. Nie zapominamy o ekologii i o tym by Park Żywej Historii był wciąż miejscem pełnym dzikich roślin i zwierząt.
Czy w Parku znajdą się stałe ekspozycje, czy raczej cykliczne rekonstrukcje i inscenizacje?
Początkowo na pewno będzie to miejsce nastawione na wydarzenia organizowane głównie w sezonie letnim. Stopniowo chcemy jednak rozszerzać liczbę atrakcji tak, by oferta Parku Żywej Historii przyciągała turystów i grupy przez cały rok. Docelowo chcielibyśmy stworzyć też stałą ekspozycję i stałe atrakcje. Liczymy także na współpracę z innymi instytucjami i partnerami. Mamy nadzieję na stworzenie spójnej i atrakcyjnej nowodworskiej oferty turystycznej i edukacyjnej.
Jak mieszkańcy Nowego Dworu Mazowieckiego mogą się zaangażować już dziś – wolontariat, konsultacje, darowizny?
Może to być zaskakujące, ale jako Fundacja nie zabiegamy o lokalne wsparcie finansowe. Chcemy wręcz szczycić się tym, że we własnym zakresie pozyskujemy finanse dla Nowego Dworu Mazowieckiego.
Bardzo liczymy natomiast na wsparcie rzeczowe. W wielu domach w szafach i pawlaczach czy garażach zalegają stare mundury i ekwipunek, zdjęcia, gazety, dokumenty, mapy i książki. Chętnie nadamy im nowe życie, wyeksponujemy je i zdigitalizujemy. Przydadzą się nam także stare narzędzia takie jak młotki, piły itp. a w szczególności narzędzia ogrodnicze. Grabi czy sekatorów nigdy nie za wiele.
Czy przewidujecie dni otwarte lub warsztaty, na które mieszkańcy będą mogli przyjść za darmo? Co mieszkańcy Nowego Dworu Mazowieckiego zyskają dzięki działalności Fundacji Żywej Historii?
Oczywiście planujemy wiele różnorodnych aktywności, które będą otwarte, bezpłatne i ogólnodostępne. Chcemy stworzyć specjalną, atrakcyjną ofertę edukacyjną dla szkół ze szczególnym nastawieniem na lokalne placówki. Nie wykluczamy, że w niedalekiej przyszłości uruchomimy stanowiska pracy dla edukatorów, ale także ochrony, gastronomii czy prac porządkowych i remontowych. Jestem przekonany, że rozwijający się Park Żywej Historii przyczyni się do tego że Twierdza Modlin i Nowy Dwór Mazowiecki będą zmieniały się na lepsze.
Co najbardziej zaskoczyło Państwa podczas pracy nad projektem Parku Żywej Historii?
Chyba największym zaskoczeniem było zaangażowanie naszych wolontariuszy. To głównie młodzież pochodząca z Warszawy, ale i całej Polski. Współpracują z nami także osoby ze Szwecji, Belgii czy Francji. W naszych szeregach wciąż jest mało mieszkańców Nowego Dworu Mazowieckiego, ale gorąco liczymy na to, że wkrótce nasze działania wesprze przede wszystkim lokalna młodzież.
Naprawdę zaskakujące było to, że masa młodych ludzi w swoim wolnym czasie (głównie w weekendy) postanowiła przyjechać (czasem pokonując kilkaset kilometrów) sprzątać ze śmieci Twierdzę Modlin.
Muszę także wspomnieć o tym, że z ogromną życzliwością i wsparciem zostaliśmy przyjęci przez Grupę Historyczno-Poszukiwawczą Arsenał, która od lat działa w Twierdzy realizując m.in. regularne akcje sprzątania. Nowodworskie Centrum Inicjatyw Społecznych również bardzo nam pomogło i nasza współpraca wciąż się rozwija.
Dużym zaskoczeniem było także życzliwe i bardzo sprawne działanie urzędników miejskich w Nowym Dworze Mazowieckim. Przyznam, że kilka lat temu próbowałem podobny projekt początkowo zrealizować w Twierdzy Kraków, gdzie nie brakuje poaustryjackich fortów. Odbiłem się tam od betonowej ściany.
W Nowym Dworze Mazowieckim jest bardzo wiele do zrobienia by choć zabezpieczyć zabytki Twierdzy Modlin, które przez dziesiątki lat były zaniedbane, rozkradane i demolowane. Cieszy jednak to, że przybywa osób i instytucji, którym na sercu leży pamięć historia i tradycja oraz ten szczery i zdrowy patriotyzm. Po tym co dzieje się od lat w zachodniej Europie można odnieść wrażenie, że to Polska niedługo może być liderem jeśli chodzi o poszanowanie dziedzictwa i miejsca będącego celem bezpiecznych i atrakcyjnych, rodzinnych wypraw turystycznych. Mazowsze i Nowy Dwór Mazowiecki posiada ogromny skarb… Twierdzę Modlin. To nasz obowiązek by ten skarb pielęgnować i dzielić się nim z kolejnymi pokoleniami.
Rozmawiał Piotr Zakrzewski
piotr@wirtualnynowydwor.pl
Foto: Paweł Ossoliński















