Z Michałem Golakiem, prezesem Fundacji Grupa Modlin oraz Dyrektorem Muzeum Kampanii Wrześniowej i Twierdzy Modlin rozmawia Piotr Zakrzewski.
Piotr Zakrzewski: Zbliża się kolejna rocznica Powstania Styczniowego 1863 roku. Dlaczego to wydarzenie jest dziś tak ważne – także lokalnie?
Michał Golak: Powstanie Styczniowe to jeden z najbardziej dramatycznych, ale i najbardziej symbolicznych zrywów niepodległościowych w naszej historii. Było walką ludzi pozbawionych własnego państwa, którzy – często bez realnych szans militarnych – postawili na wolność, godność i prawo do samostanowienia. To było powstanie długie, rozproszone, partyzanckie, ale jednocześnie niezwykle dojrzałe ideowo. Jego uczestnicy mieli świadomość ceny, jaką mogą zapłacić, a mimo to podjęli walkę.
Dla naszego regionu ta historia ma dodatkowy, bardzo konkretny wymiar. W czasie trwania Powstania Styczniowego Twierdza Modlin pełniła również funkcję więzienia dla powstańców. To stąd wielu z nich wyruszało w drogę na zesłanie, często bez powrotu. Dlatego pamięć o 1863 roku nie jest tu abstrakcją – jest wpisana w mury, przestrzeń i lokalną historię.
PZ: Fundacja i Muzeum będą w tym roku angażować się w obchody rocznicowe?
MG: Tak, będziemy aktywnie wspierać wydarzenia rocznicowe organizowane przez miasto Nowy Dwór Mazowiecki, które wkrótce zostaną oficjalnie ogłoszone. Zależy nam na tym, aby rocznica miała wyraźny wymiar historyczny, ale też patriotyczny i refleksyjny. Chcemy przypominać, że ci ludzie walczyli o wolność, z której dziś korzystamy i, że pamięć o nich jest naszym wspólnym obowiązkiem.
PZ: Wspomniał Pan o Twierdzy Modlin jako miejscu szczególnym. Jaką rolę odgrywa ona dziś?
MG: Twierdza Modlin to przestrzeń niezwykła – zarówno jako zabytek militarny o ogromnej skali, jak i jako świadek wielu epok: od czasów napoleońskich, przez Powstanie Styczniowe, aż po XX wiek. Z jednej strony mówimy o potężnej fortyfikacji, z drugiej o miejscu naznaczonym ludzkimi losami, dramatami i nadziejami.
Naszym celem jest pokazanie obu tych wymiarów jednocześnie. Twierdza nie ma być tylko „pomnikiem przeszłości”, ale żywą przestrzenią w której historia spotyka się z kulturą, edukacją i współczesnym odbiorcą.
PZ: Jak w tę wizję wpisuje się działalność Muzeum Kampanii Wrześniowej i Twierdzy Modlin?
MG: Muzeum Kampanii Wrześniowej i Twierdzy Modlin to miejsce w którym opowiadamy historię poprzez ludzi i wydarzenia. Choć naturalnie koncentrujemy się na Kampanii Wrześniowej i obronie Twierdzy, to coraz częściej sięgamy też do wcześniejszych wątków – takich jak Powstanie Styczniowe – aby pokazać ciągłość polskich zmagań o wolność.
Chcemy docierać do wszystkich grup: dzieci, młodzieży, rodzin, seniorów, pasjonatów historii i tych, którzy dopiero zaczynają ją odkrywać. Historia musi być opowiedziana w sposób zrozumiały, ale nie uproszczony – z szacunkiem do faktów i emocji.
PZ: Fundacja Grupa Modlin istnieje stosunkowo krótko, a już jest bardzo aktywna.
MG: To prawda – Fundacja działa od zeszłego roku, ale od początku mieliśmy jasno określoną wizję. Naszą misję najkrócej opisują trzy słowa: pamięć, historia, tożsamość. Chcemy integrować środowiska, wspierać lokalną kulturę historyczną i tworzyć wydarzenia, które będą łączyły edukację z atrakcyjną formą.
PZ: Jednym z takich wydarzeń jest festiwal Wrota Historii.
MG: Przed nami II edycja festiwalu, zaplanowana na 20–23 sierpnia 2026 roku. Motywem przewodnim będzie obrona Twierdzy Modlin w 1915 roku. Stawiamy na formułę „żywej historii” – z rekonstrukcjami, narracją edukacyjną, ofertą dla rodzin i szerokim kontekstem kulturowym. Chcemy stworzyć uniwersalny klimat historii, który przemawia do emocji i wyobraźni. Wkrótce zaprezentujemy oficjalny plakat promujący wydarzenie.
PZ: Fundacja planuje także inne inicjatywy?
MG: Tak, i bardzo się z tego cieszę. Planujemy kolejną edycję Wianków pod Spichlerzem – wydarzenia, które łączy tradycję, historię i lokalną wspólnotę. Oprócz tego będziemy organizować pikniki historyczne, zarówno na terenie Twierdzy Modlin jak i podczas miejskich imprez plenerowych.
Rozwijamy też ideę otwartych wykładów historycznych. Na razie będą one realizowane stacjonarnie, ale w planach mamy stworzenie platformy online, która pozwoli dotrzeć do jeszcze szerszego grona odbiorców.
PZ: Na zakończenie – co jest dla Pana najważniejsze w tych wszystkich działaniach?
MG: To, aby historia nie była tylko opowieścią o przeszłości, ale realnym fundamentem naszej współczesnej tożsamości. Powstanie Styczniowe, losy więzionych w Twierdzy, obrona Modlina – to wszystko składa się na jedną narrację o dążeniu do wolności. Jeśli będziemy o tym pamiętać i potrafili tę pamięć przekazywać dalej, zyskamy coś znacznie cenniejszego niż wiedzę – zyskamy wspólnotę opartą na świadomości własnych korzeni.













