W czwartek (13.02) po godzinie 17 w lesie przy drodze między Kosewkiem a Szczypiornem na mrozie leżął mężczyzna. Drogą przejeżdza dużo samochodów ale żaden z kierujących nie zatrzymał się i sprawdził co dzieję się z człowiekiem. Zatrzymał się jedynie strażak z OSP Ratownictwo Wodne. Druh natychmiast podszedł do mężczyzny i sprawdził co się dzieję. Po chwili na miejsce przybył wezwany patrol z Komisariatu Policji w Pomiechówku.
Okazało się, że w lesie tuż przy drodze przy temperaturze -2’C leżał pijany 50-letni mieszkaniec gminy Pomiechówek. Wielu kierowców mijało go i nie zareagowali a przy takiej pogodzie mogło dojść do wychłodzenia organizmu i w konsekwencji tego nawet do śmierci.
Policjanci zabrali mężczyznę do radiowozu i ogrzali. 50-latek odmówił pomocy medycznej. Funkcjonariusze przewieźli mężczyznę do miejsca zamieszkania, gdzie został przekazany pod opiekę rodziny. Gdyby nie postawa druha Jacka Woźniaka z Ochotniczej Straży Pożarnej Ratownictwo Wodne to mężczyzna bez pomocy mógłby nawet zamarznąć w lesie.
APELUJEMY!
Reagujmy gdy widzimy, że ktoś leży przy drodze czy też na ławkach w parku przy ujemnych temperaturach. Jeden telefon na 112 może uratować komuś życie!










