Trzy samochody z przyczepkami, wypełnione po brzegi darami od mieszkańców Nowego Dworu Mazowieckiego i okolic, ruszyły nocą w kierunku terenów dotkniętych powodzią. Strażacy z OSP Ratownictwo Wodne Nowy Dwór Mazowiecki wracają wspomnieniami do jednej z najbardziej poruszających akcji pomocowych, w jakich uczestniczyli.
We wrześniu 2024 roku południową Polskę nawiedziła powódź. Wiele miejscowości na Dolnym Śląsku znalazło się pod wodą, a tysiące mieszkańców potrzebowały natychmiastowej pomocy. W Nowym Dworze Mazowieckim decyzja była szybka. Strażacy z OSP RW Nowy Dwór Mazowiecki wspólnie z OSP RW Ślężany rozpoczęli zbiórkę darów dla powodzian.
Mieszkańcy ruszyli z pomocą
Przez trzy dni mieszkańcy Nowego Dworu Mazowieckiego i okolic przynosili najpotrzebniejsze rzeczy. Zainteresowanie zbiórką okazało się ogromne, a ilość zgromadzonych darów szybko przerosła oczekiwania organizatorów. Finał zbiórki nastąpił 21 września 2024 roku. Wieczorem trzy samochody z przyczepkami, załadowane darami przekazanymi przez mieszkańców, wyruszyły w kierunku Kłodzka. Wspólnie z Posłem na Sejm RP Piotrem Kandybą strażacy dotarli do miejsc, które szczególnie mocno ucierpiały w wyniku powodzi. Pomoc trafiła między innymi do Radochowa, Głuchołaz i Ołdrzychowic Kłodzkich.
Obraz zniszczeń na długo pozostał w pamięci
To, co zobaczyli na miejscu, trudno było opisać słowami. Zniszczone domy, drogi i całe miejscowości. Błoto, uszkodzona infrastruktura i mieszkańcy, którzy w ciągu kilku godzin stracili dorobek całego życia. Dla druhów była to nie tylko akcja transportowa. Była to bezpośrednia pomoc ludziom, którzy znaleźli się w dramatycznej sytuacji.
Nowy Dwór Mazowiecki nie zawiódł
Strażacy z OSP Ratownictwo Wodne Nowy Dwór Mazowiecki podkreślają, że ogromne znaczenie miało zaangażowanie mieszkańców. To dzięki ich hojności samochody mogły wyruszyć na południe Polski z pomocą dla poszkodowanych.
Każda przekazana rzecz miała wtedy znaczenie.
Druhowie wspominają tę akcję jako przykład solidarności mieszkańców Nowego Dworu Mazowieckiego i okolic. W obliczu tragedii wiele osób nie zastanawiało się długo – po prostu chciało pomóc.


















