Pilne
  • *** 21 kwietnia w Nowym Dworze Mazowieckim, Nasielsku i Leoncinie odbędzie się II tura wyborów Wójta/Burmistrza *** Lokale wyborcze będą otwarte od godziny 7 do 21                  *** 21 kwietnia w Nowym Dworze Mazowieckim, Nasielsku i Leoncinie odbędzie się II tura wyborów Wójta/Burmistrza *** Lokale wyborcze będą otwarte od godziny 7 do 21  

Urzędniczka zwolniona dyscyplinarnie. Co wydarzyło się w Urzędzie Gminy?

W czwartek (29.02) w trybie dyscyplinarnym zwolniona została urzędniczka odpowiedzialna za ewidencje ludności. Zarzucono jej pozostawienie mieszkańca samego w pokoju. Trwa wewnętrzne dochodzenie, czy komputer w tym czasie był zalogowany do systemu. 

Do zdarzenia doszło w czwartek (29.02) w Urzędzie Gminy w Leoncinie. Do jednego z pokoi w urzędzie weszła radna gminna i zauważyła, że w pokoju przebywa tylko jedna osoba nie zatrudniona tam. Kobieta miała siedzieć przy biurku przed komputerem na stanowisku kierownika Urzędu Stanu Cywilnego. Powiadomiony o sprawie wójt natychmiast interweniował. Urzędniczka zatrudniona na stanowisku ds. obywatelskich w czasie gdy interesant przebywał w pokoju, nie była tam obecna. W związku z tym podjęto decyzję o dyscyplinarnym zwolnieniu pracownika. Kierowniczka Urzędu Stanu Cywilnego, była w tym czasie na szkoleniu w Warszawie.

– Zostałem powiadomiony o zastałym fakcie przez jedną z radnych. Po rozmowie z pracownikami ustaliłem, że mieszkanka przebywała w pokoju około 2 godzin. W pokoju powinna być urzędniczka zajmująca stanowisko ds. ewidencji ludności. Nie mamy śladu, że coś się z systemem ministerialnym działo. Sprawdzamy pod względem informatycznym czy coś się zadziało na tym komputerze. Zdarzenie trwało to przez dwa dni. Bo ja już w czwartek rano dostałem informację od kilku pracowników, że w środę już mieszkanka przebywała w pokoju przy biurku urzędnika. W czwartek sytuacja się powtórzyła – przekazał wójt Adam Krawczak.

Mieszkanka, którą zastano w pokoju w rozmowie z naszą redakcją twierdziła, że w pokoju była przez chwilę bo składała dokumenty. Jak twierdzi wójt ma oświadczenia pracowników, którzy twierdzą, że nie trwało to chwilę a około 2 godzin.

Był to dla mnie szok. Ja nie mam nic przeciwko temu, że jedna z drugą osobą się znają. Świadkowie mówią, że to nie był pierwszy raz w związku z tym nie miałem wyjścia jak rozstać się z pracownikiem – dodaje wójt.

Mieszkanka na początku udzieliła wyczerpujących informacji naszej redakcji ale na drugi dzień, jej pełnomocnik próbując nawet zastraszyć naszą redakcję, zabronił wykorzystywać informacje od niej pozyskane w tej sprawie.

Jak zapewnił wójt, jeśli tylko ustali, że mogło dojść do jakiegokolwiek wycieku danych, natychmiast powiadomi odpowiednie służby.

Do sprawy będziemy wracać

Ads Blocker Image Powered by Code Help Pro

Wyłacz adblocka!

Wykryliśmy, że używasz rozszerzeń do blokowania reklam. Utrzymujemy się wyłącznie z reklam. Wesprzyj nas, wyłączając je.