Blisko cztery godziny trwała akcja gaśnicza pożaru budynku gospodarczego w Emolinku. Ogień objął część dużego obiektu, w którym znajdowały się m.in. drewniane palety, nawozy, skrzynki oraz przyczepa samochodowa. Strażacy musieli nie tylko prowadzić działania gaśnicze, ale również zabezpieczyć sąsiednią część budynku i ewakuować znajdujące się tam mienie.
Do zdarzenia doszło w poniedziałek, 5 października. Zgłoszenie o pożarze wpłynęło do straży pożarnej o godzinie 21:47. Na miejsce skierowano znaczne siły Państwowej i Ochotniczej Straży Pożarnej.
Jak przekazał kpt. Paweł Plagowski, po przybyciu pierwszych zastępów strażacy zastali pożar wewnątrz budynku gospodarczego. Obiekt miał około 30 metrów długości, 8 metrów szerokości i 7 metrów wysokości. W chwili rozpoczęcia działań ogniem objęta była około jedna trzecia budynku. W pierwszym rzucie ratownicy podali dwa prądy wody w natarciu. Wewnątrz znajdowały się m.in. drewniane palety, nawozy, drewniane skrzynki oraz przyczepa samochodowa. W pobliżu znajdował się również wózek widłowy, dlatego strażacy podali dodatkowy prąd wody, zabezpieczając go przed ogniem i wysoką temperaturą.
Ewakuowali mienie z części budynku
Działania strażaków nie ograniczały się wyłącznie do gaszenia ognia. Z części obiektu, która nie została objęta pożarem, rozpoczęto ewakuację znajdującego się tam mienia. W trakcie akcji wykorzystywano również ciągnik rolniczy, który pomógł w pracach związanych z usuwaniem i opróżnianiem spalonej części budynku.
Po skutecznej obronie nieobjętej ogniem części obiektu strażacy przystąpili do opróżniania spalonej części. Nadpalone materiały były usuwane, a pogorzelisko dokładnie przelewane. Ratownicy na bieżąco monitorowali temperaturę, sprawdzając, czy nie występują ukryte zarzewia ognia.
Połowa budynku zniszczona
Pożar doprowadził do zniszczenia około połowy budynku gospodarczego. Dzięki prowadzonym działaniom udało się natomiast zabezpieczyć pozostałą część obiektu oraz znajdujące się w niej mienie.
Cała akcja trwała około 3 godzin i 45 minut. Na szczęście w wyniku pożaru nikt nie został poszkodowany. Na miejscu pracowały liczne zastępy straży pożarnej: 2 zastępy JRG Nowy Dwór Mazowiecki, OSP Trębki Nowe, OSP Zakroczym, OSP Wojszczyce, 2 zastępy OSP Goławice Pierwsze, 2 zastępy OSP Pomiechówek, WSP Pomiechówek, OSP Nowy Dwór Mazowiecki oraz OSP Ratownictwo Wodne Nowy Dwór Mazowiecki. Obecni byli również funkcjonariusze policji oraz pogotowie energetyczne.
Przyczyna powstania pożaru nie została ustalona. Jej okoliczności będą przedmiotem dalszych działań.













