REFERENDUM NIEWAŻNE – NISKA FREKWENCJA

OLYMPUS DIGITAL CAMERA

Referendum w sprawie odwołania Jacka Kowalskiego ze stanowiska burmistrza miasta Nowy Dwór Mazowiecki jest nieważne. Mieszkańcy mimo apeli inicjatorów, posłuchali działaczy burmistrza i zostali w domach.

Frekwencja wyniosła 11,7%. (dane z godziny 21:00).

Materiał będzie aktualizowany na bieżąco.

Aktualizacja 02:09
Miejska Komisja ds. Referendum zakończyła liczenie z protokołów Obwodowych Komisji.

Uprawnionych do głosowania: 22.077
Wydano kart: 2596
Wyjęto z urny: 2595 (jedna karta leżała obok urny)
Ważnych głosów: 2570
Głosów za odwołaniem: 2388
Głosów przeciwko odwołaniu: 182

KOMENTARZE:

 – Ludzie nie chcieli tego referendum i nie chcą zmian. Wszyscy chcą kontynuacji tego co się dzieje w mieście. Cieszę się że obrany kierunek, jest pozytywnie przyjęty przez mieszkańców – mówi Jacek Kowalski. 

– Wynik referendum potwierdził, że mięliśmy rację – 11% osób stwierdziło, że burmistrz źle sprawuje swój urząd i jego kadencja powinna się zakończyć. Niestety – namawianie do tego, aby nie iść do urn odarło referendum z tajności – każda osoba głosująca traktowana była jako przeciwnik burmistrza, czego wiele osób się przestraszyło. Mimo to swój głos wyraziło procentowo więcej osób niż w referendum ogólnokrajowym w zeszłym roku. To wielki sukces wszystkich nowodworzan, którym serdecznie chciałem podziękować za udział w referendum. Już teraz mogę zadeklarować, że nadal będziemy uważnymi recenzentami poczynań burmistrza. – mówi Michał Jakubowski, pełnomocnik grupy inicjatywnej.

KTO ZAPŁACI?

Obowiązek przeprowadzenia referendum po zatwierdzeniu podpisów i ustaleniu terminu, spoczywał na Urzędzie Miasta i to miasto ze swojego budżetu będzie pokrywać koszty.

14 thoughts on “REFERENDUM NIEWAŻNE – NISKA FREKWENCJA

  1. Nowy Dwór Maz. to jednak miasto przegrane dla myślących ludzi. Discopolowcy w większości. Mają burmistrza na swój obraz i podobieństwo od 15 lat… Miasto staje się coraz większym grajdołem, a najważniejsze wydarzenie tego roku to przyjazd Dody na Dni Nowego Dworu…

  2. Dokładnie tak: „…każda osoba głosująca traktowana była jako przeciwnik burmistrza, czego wiele osób się przestraszyło”. Ludzie nie poszli głosować ZE STRACHU!!! Byłem sam w lokalu i 5 osób z komisji. Na głos wypowiedziano moje nazwisko, imię i adres zamieszkania, a pewna pani (z kmisji) w „średnim wieku” – pewnie od urodzenia w układzie – powiedziała mi wzrokiem…jeszcze się policzymy!

  3. O czym mowa obrońcy Jacka Kowalskiego.Wszystkie komisje były opanowane przez specjalnie wyszkolonych emisariuszy reprezentujących WND. Wartownicy pseudo Mężowie zaufania z WND ,co dwie godziny dokonywali zmiany posterunku.Po każdej zmianie oczywiście meldunek telefoniczny do Jacka i jego sztabu. Do wglądu zeszyty pracy Komisji. Każdy wchodzący na salę bacznie lustrowany , nie daj Boże aby to był ktoś uzależniony od WND. Tak np.w Modlinie Twierdzy każdy pedagog oraz członek jego rodziny nie mógł spełnić obywatelskiego obowiązku. Komisje opanowane przez grono nauczycielskie a nad wszystkim jak zwykle nadzór sprawował ojciec duchowy ,moderator życia publicznego w Twierdzy -Ojciec Dyrektor.I o czym my mówimy , o jakiej frekwencji. Organizatorzy odnieśli i tak ogromny sukces , było więcej głosów niż potrzebnych do ogłoszenia referendum. Miasto wytrzymało 15 lat nieudanych rządów WND , wytrzyma jeszcze 2,5 roku.

Dodaj komentarz